Murray zagra z Boston Celtics, mimo urazu mięśnia dwugłowego uda.

Denver Nuggets, mimo kontuzji i wymagającego terminarza, desperacko walczą o utrzymanie pozycji w elitarnej Konferencji Zachodniej. Najnowsze doniesienia dotyczą kluczowych graczy: zdrowia Jamala Murraya, który dopiero co doczekał się zasłużonego All-Star, oraz spekulacji wokół kondycji MVP, Nikoli Jokicia. Czy ekipa z Kolorado utrzyma się na powierzchni, zanim do gry wrócą wszyscy kontuzjowani giganci?

Czy Jamal Murray zagra z Celtics? Gorączka prawego ścięgna pod lupą

Ostatnie tygodnie były dla Denver Nuggets niczym jazda kolejką górską – potrafili wygrywać kluczowe mecze, ale seria spotkań wyjazdowych była wyjątkowo bolesna. W obliczu powrotu do domu i starcia z potężnymi Boston Celtics, uwaga skupia się na stanie zdrowia Jamala Murraya. Ten, mimo że wreszcie otrzymał awans do Meczu Gwiazd, od pewnego czasu zmaga się z dyskomfortem.

Nuggets opublikowali raport dotyczący urazów przed środowym pojedynkiem. Jamal Murray widnieje na nim jako „prawdopodobnie dostępny” (probable) z powodu naciągnięcia prawego ścięgna podkolanowego. Czy to tylko formalność? Biorąc pod uwagę, że nie opuścił żadnego meczu od 23 stycznia, po starciu z Milwaukee Bucks, wydaje się, że jest to bardziej profilaktyka. Można zakładać, że jego nazwisko znajdzie się w pierwszym składzie, bo bez niego gra ataku Nuggets traci swój rytm i dynamikę. Nie zapominajmy, w styczniu to właśnie on musiał ciągnąć ten wózek, gdy Nikola Jokić miał problemy z kolanem.

W tym samym zestawieniu, Julian Strawther również ma status „prawdopodobnie dostępny” po skręceniu palca u lewej stopy. On również gra nieprzerwanie od momentu powrotu 23 stycznia. Jednak na liście nieobecnych wciąż widnieją ważne postacie: Peyton Watson i Aaron Gordon, obaj z naciągnięciem prawego ścięgna podkolanowego, oraz Jalen Pickett z drobnym urazem prawego kolana. Brak terminu powrotu G&W (Gordon/Watson) to kłopot, który musi martwić trenera.

Jokić pod znakiem zapytania: Czy Mistrz gra na oparach?

Podczas gdy sprawa Murraya wydaje się być pod kontrolą, pojawiają się niepokojące spekulacje dotyczące najjaśniejszej gwiazdy ligi, Nikoli Jokicia. Marc J. Spears z ESPN sugeruje, że Serb gra w ostatnich meczach prawdopodobnie z pewnym urazem, co ma wpływać na jego rzut. Przypomnijmy, Nuggets przegrali dwa ostatnie mecze wyjazdowe, w tym z pozbawionymi Stephena Curry’ego Warriors.

Spears miał powiedzieć (tłum. z ang.): „Zdecydowanie nie jest sobą w stu procentach, ale jeśli opuści jeszcze kilka meczów, nie będzie uprawniony do nagród [indywidualnych]”. Ta uwaga, choć może brzmieć jak próba dorzucenia oliwy do ognia, dotyka sedna – czy Jokić poświęca swoje ciało w obronie nagród indywidualnych, skoro jego priorytetem jest mistrzostwo?

David Decker z NuggLove wykpił tę tezę, przypominając, że Jokić wielokrotnie podkreślał cel numer jeden: zdobycie pierścienia, a nie kolejnego MVP. Decker słusznie przywołał także wcześniejsze doniesienia z The Denver Post o tym, że Jokić od sześciu sezonów ponoć gra z bólem nadgarstka. Jeśli to prawda, to obecna „niedyspozycja” może być efektem kumulacji obciążeń, a nie nagłego problemu. Ostatecznie, jeśli Nuggets chcą myśleć o obronie tytułu, Jokić musi być zdrowy w Playoffach, a nie w lutym.

Ostatni dzwonek przed szalonym finiszem sezonu zasadniczego

Denver zajmuje niewygodną, ale wciąż niezłą czwartą pozycję w Konferencji Zachodniej z bilansem 36-22, ale Minnesota Timberwolves i Los Angeles Lakers depczą im po piętach. Sytuacja robi się alarmująca, gdy spojrzymy na nadchodzący harmonogram. Mówimy o potencjalnie decydującym fragmencie sezonu.

Przed Nuggets czeka prawdziwy maraton: aż 12 meczów z drużynami z dodatnim bilansem w kolejnych 15 spotkaniach! Na drodze staną im potentaci tacy jak Celtics, Timberwolves, Lakers, ale także Thunder, Knicks, a nawet podnoszący się Spurs, Rockets i 76ers. To nie jest czas na absencje i mierzenie się z kontuzjami w nieskończoność.

Dlatego kluczowe są słowa trenera Davida Adelfmana. Po trudnej serii wyjazdowej i z niepewnością co do formy kluczowych graczy, szkoleniowiec jest optymistycznie nastawiony co do powrotu do pełnego składu. Adelman stwierdził ostatnio (tłum. z ang.): „Moją nadzieją jest to, że będziemy mieli całą grupę gotową, gdy do końca sezonu zasadniczego zostanie 20 meczów”. Co więcej, sam Gordon został już sklasyfikowany jako „game-to-game” (gra z dnia na dzień). Jeśli Nuggets rzeczywiście wrócą do grania w pełnym składzie na ten kluczowy etap sezonu, ich szanse na utrzymanie się w ścisłej czołówce Zachodu drastycznie wzrosną. Jednak bez stabilnej formy Jokicia i Murraya, sama nadzieja trenera może nie wystarczyć.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482