NBA czeka na rozstrzygnięcie w sprawie Antetokounmpo, po Lillardzie nadszedł czas rozliczeń.

Gorączka wokół Milwaukee Bucks narasta, a świat NBA wstrzymuje oddech. Czy erę panowania Giannisa Antetokounmpo w Wisconsin dobiegł końca, zanim w ogóle zdążyliśmy się na to naprawdę przygotować? Decyzje, które zapadną w najbliższych tygodniach, dotkną nie tylko jednego z najlepszych graczy ligi, ale zdefiniują przyszłość całej organizacji na najbliższe dziesięciolecie.

Czy „Show Giannisa” opuszcza Milwaukee? Konsensus wśród dyrektorów budzi niepokój

W kuluarach ligi panuje niemal jednomyślność: czas Giannisa Antetokounmpo w Milwaukee Bucks dobiega końca. Pytanie nie brzmi już „czy”, ale „kiedy” to nastąpi. Chociaż niektórzy sugerują, że rozsądniej będzie przeczekać bieżący deadline i zająć się transferem po sezonie, gdy krajobraz NBA stanie się jaśniejszy, prawdziwy problem, z którym mierzą się rywale, koncentruje się wokół kogo ten transfer będzie negocjowany.

Ostateczna decyzja dotycząca aktywa wartego fortunę z pewnością spocznie na barkach właścicieli, ale to Jon Horst, menedżer generalny od 2017 roku, jest obecnie odpowiedzialny za negocjacje opcji. Jak zauważył jeden z dyrektorów konkurencyjnej drużyny, atmosfera panująca w biurach Bucks nie sprzyja podejmowaniu historycznych decyzji:

„Po tym, jak wszystko potoczyło się przez ostatnie dwa lata, czy naprawdę pozwoli się ludziom, którzy są teraz u steru, podjąć tę decyzję? To, co zrobią [w kontekście Giannisa], wpłynie na tę franczyzę przez następne pięć lat – a biorąc pod uwagę wybory w drafcie, które będą musieli oddać, może nawet na dziesięć lat. To będzie monumentalny ruch dla klubu z małego rynku.”

Nawet najbardziej stonowani szefowie drużyn przeciwnej strony ligi są przekonani, że odejście Antetokounmpo jest nieuniknione. Argumentacja jest prosta i brutalna:

„Mój typ jest taki, że muszą sprzedać Giannisa” – powiedział jeden z nich. „Niektórzy ludzie z ich otoczenia mówią, że tego nie zrobią, ale naprawdę myślę, że w końcu to nastąpi. Muszą. Nie widzę innego wyjścia. On nie podpisze przedłużenia kontraktu, a stracą go za darmo za rok, jeśli nic nie zrobią. Więc jeśli miałbym obstawiać, to Giannis będzie w ruchu.”

Historia upadku Bucks: Bilans handlu Damianem Lillardem

Podczas gdy ligowe biura analizują potencjalne scenariusze dla MVP, Milwaukee Bucks odnotowują spadki w dolne rejony tabeli Wschodu. Seria przegranych, w tym pięć z rzędu, z których trzy ostatnie zakończyły się średnią stratą 18,3 punktu, maluje ponury obraz. Dodatkowo, fakt, że Antetokounmpo jest wyłączony z gry z powodu kontuzji łydki, nie poprawia perspektyw dla 12. drużyny na Wschodzie (18-29).

Ten nagły spadek formy można precyzyjnie prześledzić do transakcji z 27 września 2023 roku, kiedy to pozyskano Damiana Lillarda z Portland w trójstronnym porozumieniu z Phoenix. Oddanie Jrue Holidaya kosztowało Bucks obronę, ale problem został spotęgowany, gdy Milwaukee nie przewidziało, że Portland będzie chciało pozbyć się kontraktu Holidaya, a rywal z Konferencji Wschodniej, Boston, jest logicznym miejscem docelowym. Holiday stał się kluczowym elementem mistrzowskiego składu Celtics w 2024 roku, podczas gdy Milwaukee spadło z 58 wygranych do 49.

Jeden z dyrektorów bez ogródek podsumował chaos, jaki nastąpił:

„W chwili, gdy oddali Jrue Holidaya i Graysona Allena, to był początek końca. Zepsuli to. To byli dwaj zawodnicy, którzy pasowali do Giannisa i nie mieli egocentrycznych problemów. Zły transfer. A do tego oddali za dużo wyborów w drafcie przez lata – część słusznie, by zdobyć Jrue, z którym zdobyli mistrzostwo, ale mnóstwa niepotrzebnie.”

Liga czeka na ruch, czyli pułapka wyboru graczy w drafcie

Wybory w drafcie to kluczowy element argumentacji za odłożeniem handlu Antetokounmpo do czasu po zakończeniu sezonu. Powodem jest to, że Bucks poznaliby ostateczną pozycję swoich ewentualnych przyszłych wyborów, co podnosi ich wartość. Jednak po zdobyciu tytułu w 2021 roku, obecne kierownictwo Milwaukee nie było w stanie otoczyć Giannisa odpowiednimi elementami, by zbudować większą całość.

Weteran na stanowisku personalnym w NBA nie kryje rozczarowania sytuacją w Wisconsin:

„Jest tam źle. Nie udało im się znaleźć pomocy dla niego. Pytanie brzmi, czy dadzą temu kierownictwu szansę na przebudowę. Patrząc na to, jak draftowali, ale przede wszystkim na ruchy, które wykonali, można mieć wątpliwości. Lillard po prostu się nie sprawdził, a oni postawili na to tak wiele. To cholernie trudna decyzja. Potem go przedłużyli i wypłacili. Daj spokój. Wszyscy w lidze albo próbują włączyć się do gry o Giannisa, albo czekają, co się stanie, aby móc zdecydować, co sami muszą zrobić, by poradzić sobie z konsekwencjami tego, co nadejdzie.”

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483