Ostra przepychanka Wembanyamy z Holmgrenem i reakcja Jaya Williamsa elektryzują internet.

Napięcie w Konferencji Zachodniej eksplodowało podczas piątego meczu, gdzie Oklahoma City Thunder zbliżyli się do Finałów NBA, pokonując San Antonio Spurs 127-114. Jednak to nie wynik zdominował dyskusję po spotkaniu, a gorąca wymiana zdań i przepychanek między dwoma najgorętszymi młodymi centrami ligi – Victorem Wembanyamą i Chetem Holmgrenem. Ta eskalacja sugeruje, że nadciąga jedno z najbardziej elektryzujących osobistych pojedynków XXI wieku.

Przebicie barkiem i reakcja, która obiegła sieć. Czy to początek wielkiej rywalizacji?

W przerwie pomiędzy akcjami, w drugiej połowie spotkania, doszło do wyraźnie napiętego momentu. Kiedy młode gwiazdy mijały się w pobliżu ławki, Wembanyama celowo szturchnął Holmgrena barkiem. Ten incydent natychmiast przyciągnął uwagę mediów społecznościowych. Szczególnie komentowano reakcję skrzydłowego Thunder, Jaylina Williamsa, który zareagował niemal instynktownie.

Komentator NBC, Mike Tirico, zwrócił uwagę na to zdarzenie podczas transmisji:

„To było, gdy ogłoszono przerwę. I spójrzcie na Jaylina Williamsa. 'Hej, chwileczkę. Widziałem to. Tak zamierzasz grać?’”

Ta interakcja to z pewnością kolejny rozdział w narastającej rywalizacji między tymi dwoma wysoko cenionymi młodymi graczy wysokimi. Oklahoma City objęła prowadzenie 3-2 w serii przed szóstym meczem w San Antonio, a emocje sięgają zenitu.

Fani NBA oszaleli na punkcie spięcia Wemby’ego i Cheta

Moment między Wembanyamą a Holmgrenem wywołał lawinę reakcji w Internecie wśród fanów koszykówki i kont mediowych. Wielu kibiców poczuło zapach powrotu do zaciekłej rywalizacji, jakiej brakowało w ostatnich latach.

Jeden z fanów napisał:

„Wemby popychający Cheta w ten sposób, a mina Jaylina Williamsa wyglądająca na przerażoną, rozłożyła mnie na łopatki, człowieku. Przez pół sekundy było widać energię 'nie w mojej obecności’, zanim zorientował się, że nikt nie zamierza fałszować. Ta rywalizacja ma teraz prawdziwy pazur, ci dwaj będą się przepychać łokciami przez następną dekadę, i to z nawiązką.”

Inny dodał, tęskniąc za dawnymi czasami:

„To jest to, czego potrzebujemy! Przywrócić intensywność, sprawić, by drużyny pamiętały, komu przegrały, aby budować i szykować się na rewanż w przyszłym roku, zamiast gonić za pieniędzmi w wolnej agencji! Przywróćmy grę NBA z lat 2000!”

Wiele komentarzy skupiło się na długoterminowym potencjale tego pojedynku. Jak ujął to jeden z użytkowników:

„Wemby kontra Chet będzie jedną z największych rywalizacji na lata.”

Konta poświęcone koszykówce również nie pozostały obojętne. Hoop Central napisało:

„Victor Wembanyama popycha Cheta Holmgrena. Reakcja Jaylina Williamsa jest bezcenna.”

Napięcie pojawiło się po trudnym wieczorze ofensywnym dla Wembanyamy. Gwiazda Spurs zakończyła mecz z najniższą liczbą punktów w serii – 20 punktów przy fatalnej skuteczności 4/15 z gry i 0/5 za trzy punkty. Shai Gilgeous-Alexander poprowadził OKC do zwycięstwa, notując 32 punkty i dziewięć asyst, co przybliżyło Thunder do Finałów Konferencji drugi sezon z rzędu.

Odpowiedzi otoczenia na frustrację Wembanyamy. Co na to Chet?

Po meczu znany analityk Tracy McGrady zapytał Holmgrena, czy postrzega Wembanyamę jako rywala na dłuższą metę. Odpowiedź Cheta była stonowana, skupiająca się na grupowym aspekcie rywalizacji:

„Z mojego punktu widzenia, kiedy jesteś w grze, musisz patrzeć na to jako na Thunder kontra Spurs. Staramy się wygrać te mecze. Oni starają się wygrać te mecze. Tak musisz do tego podejść.”

Wembanyama po porażce nie rozmawiał z reporterami. Rzecznik Spurs potwierdził, że centra All-Star nie będzie dostępny dla mediów.

Trener Spurs, Mitch Johnson, przyznał po meczu, że drużyna potrzebuje większej produktywności ofensywnej od swojej siły napędowej w kolejnych spotkaniach:

„Musi oddać więcej niż 15 rzutów. Nawet biorąc pod uwagę 12 rzutów wolnych, na pewno będzie musiał zdobyć więcej niż 20 punktów.”

Johnson jednocześnie docenił obronę Oklahoma City za wytrącenie Wembanyamy z rytmu przez cały mecz:

„OKC wykonało dobrą robotę. My musimy zagrać lepiej. Nawet gdy mieliśmy przewagę, po prostu nie wykonywaliśmy prostych zagrań i nie wykorzystywaliśmy okazji.”

Obrońca Spurs, Stephon Castle, odniósł się również do intensywnej uwagi obronnej, jaką Wembanyama otrzymuje w tej serii:

„Myślę, że posyłają na niego tylu zawodników, że to momentami trudne. Wydaje mi się, że on po prostu chce podjąć dobrą decyzję i chce wygrać.”

Seria przenosi się teraz z powrotem do San Antonio na Mecz 6, gdzie Spurs będą musieli uniknąć eliminacji i spróbować przedłużyć to, co szybko staje się jednym z najczęściej omawianych pojedynków play-off NBA.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482