Plotki o Giannisie Antetokounmpo nie cichną, a New York Knicks, niegdyś główny kandydat, zdają się wycofywać z wyścigu. Czy to oznacza, że drużyna z Madison Square Garden zrezygnowała z wielkich transferów tuż przed końcem okienka? Najnowsze doniesienia sugerują, że koncentracja MJ-a mogła przenieść się na lżejsze tematy, a konkretnie na… sprzedaż aktywów.
Knicks w trybie wyprzedaży: Czy walka o supergwiazdę faktycznie się skończyła?
Spekulacje na temat potencjalnego transferu Giannisa Antetokounmpo do New York Knicks krążyły od dawna, czyniąc Nowy Jork jednym z najczęściej wymienianych kierunków dla Greka. Jednak te marzenia wydają się właśnie legnąć w gruzach. Jak donosi Brian Windhorst z ESPN, Knicks najwyraźniej czują się komfortowo z obecnym składem i nie planują „all-in push” po supergwiazdę Milwaukee Bucks. To ostudziło zapał kibiców, ale z pewnością nie oznacza, że w biurach Knicks zapanuje nuda przed zamknięciem okna transferowego 5 lutego.
W międzyczasie, Shams Charania z ESPN wskazuje na poważnych graczy, którzy faktycznie mogą zaoferować Milwaukee coś konkretnego: Miami Heat, Minnesota Timberwolves, a nawet Golden State Warriors są wymieniani jako „poważni adoratorzy” w tej potencjalnej loterii. Ostatnie tygodnie pokazały, że Knicks, po okresie niestabilności, złapali rytm. Ta dobra forma mogła zmniejszyć wewnętrzną presję na desperackie, kosztowne ruchy. Mimo to, Nowy Jork może być aktywny na rynku, ale — i tu sedno — raczej jako sprzedający, a nie kupujący.
Sprzedaż kontraktów: Guerschon Yabusele i niespodziewany bohater G League
Głównym celem handlowym Knicks wydaje się być uwolnienie się od zbędnego obciążenia, a mianowicie kontraktu Guerschona Yabusele. Francuz posiada opcję gracza na 5,7 miliona dolarów na sezon 2026-27, a drużyna z Nowego Jorku z pewnością nie chce ryzykować, że ta opcja zostanie aktywowana. Jak podał specjalista NBA, Marc Stein, „Nowy Jork jest zdeterminowany, by pozbyć się tego kontraktu, zanim opcja stanie się problemem”.
Co ciekawe, w dyskusjach transferowych dotyczących Yabusele pojawia się niespodziewana postać. Michael Scotto z HoopsHype donosił, że Knicks prowadzili rozmowy z New Orleans Pelicans i San Antonio Spurs na temat Francuza, a w te same rozmowy włączony był były wybór pierwszej rundy, Pacome Dadiet.
Choć przyszłość Yabusele waha się między wymianą a potencjalnym transferem za ocean (do Hapoel Tel Aviv, co wymagałoby wykupienia przez Nowy Jork, jak sugerował Fred Katz z The Athletic), to właśnie 20-letni Dadiet cicho buduje swoją reputację poza jaskrawym światłem NBA.
Wzlot Pacome’a Dadiegoeta: Dlaczego jego G League forma podbija wartość?
Podczas gdy Knicks decydują o losie weterana, Pacome Dadiet spokojnie odrabia lekcje w Westchester Knicks, filii G League. Jego nieobecność na radarze kibiców NBA wydaje się być tymczasowa, biorąc pod uwagę niedawny „surge” formy. W pięciu meczach sezonu zasadniczego G League, 20-letni zawodnik notuje solidne 22,4 punktu, 5,8 zbiórki, 1,4 asysty i 1,2 przechwytu. Co ważniejsze dla analityków, skuteczność z gry oscyluje wokół 47,4%, a zza łuku trafia 34,1%.
To wyraźny krok naprzód w porównaniu do jego mniej efektywnych, choć pełnych błyskotliwości, występów w Turnieju Otwarcia Sezonu. Ostatnia seria sugeruje, że Dadiet skorzystał na posiadaniu stałych minut (średnio prawie 35 w G League) i jasnej roli, która pozwoliła mu grać, ucząc się na własnych błędach.
Na przykład, 20 grudnia Dadiet eksplodował zdobywając 28 punktów przeciwko Rio Grande Valley Vipers, trafiając 5 z 9 rzutów za trzy. A 29 stycznia zanotował duet 26 punktów i 12 zbiórek. Ten francuski skrzydłowy, mierzący 6 stóp i 9 cali wzrostu, w wieku zaledwie 20 lat, coraz bardziej wygląda na aktywo, którego Knicks nie powinni lekceważyć. To, czy zostanie wykorzystany jako element wymiany Yabusele, czy też pozostanie cichym potencjałem na przyszłość zespołu, ma sens – jego niedawna produkcja w G League mogła niepostrzeżenie podnieść jego wartość, jeśli tylko Nowy Jork zdecyduje się na obrót akcjami przed 5 lutego.









