Perkins nie owija w bawełnę: czas De’aaron Foxa w San Antonio Spurs dobiegł końca

Finały NBA 2026 w San Antonio zakończyły się katastrofą, a De’Aaron Fox, rzekomy brakujący element układanki Spurs, znalazł się pod ostrzałem krytyki. Czy jego droga w Teksasie dobiegła końca po bolesnej porażce z New York Knicks? Spółka w Teksasie musi teraz zmierzyć się z gorzką rzeczywistością i trudnymi decyzjami dotyczącymi przyszłości swoich aktywów.

Czy czas De’Araona Foxa w San Antonio dobiegł końca? Perkins naciska na transfer

Rozczarowująca postawa De’Araona Foxa w Finałach NBA, gdzie San Antonio Spurs ulegli New York Knicks w zaledwie pięciu meczach, doprowadziła do burzy wśród kibiców i ekspertów. Krytyka była tak głośna, że wielu analityków, w tym Kendrick Perkins z ESPN, sugeruje, że zespół powinien rozważyć wymianę swojego rozgrywającego po sezonie. Perkins argumentuje, że sprowadzenie Foxa do Spurs w lutym 2025 roku, miało być krokiem milowym do mistrzostwa, ale bilans nie jest satysfakcjonujący.

Perkins nie owijał w bawełnę, wskazując na dwa główne powody, dla których Fox powinien opuścić Teksas. Po pierwsze, to kwestie finansowe. „Będą musieli znaleźć dla niego inne miejsce. Po pierwsze, zarabia za dużo pieniędzy” – stwierdził Perkins. Po drugie, jego pozycja blokuje rozwój młodszego talentu. Perkins nalega, by Beniaminek Dylan Harper, który imponował w Finałach, natychmiast wskoczył do pierwszej piątki. „Po drugie, przeszkadza Dylanowi Harperowi. To miejsce należy się Dylanowi Harperowi” – dodał analityk.

Pojedynek w Finałach: Fox kontra Harper – liczby nie kłamią

Porównanie statystyk Foxa i Harpera z serii finałowej jasno przemawia na niekorzyść weterana. Fox, mimo że rozpoczynał ostatni mecz (Game 5), rozegrał 37 minut, notując zaledwie 7 punktów przy fatalnej skuteczności 3/15 z gry i 5 asyst. W kluczowych momentach czwartej kwarty, jego niecelne rzuty kontrybuowały do tego, że Spurs zostali zmiażdżeni przez Knicks wynikiem 29 do 18.

Tymczasem Harper, wchodząc z ławki, zdobył 25 punktów, trafiając 10 z 19 rzutów, a do tego dorzucił 5 zbiórek i 4 asysty. Spoglądając na całe Finały, dysproporcja jest uderzająca: Fox notował średnio 12,8 punktu, 3,0 zbiórki i 6,0 asysty, trafiając fatalne 34,3% z gry i zaledwie 25,0% za trzy punkty. Harper natomiast osiągnął średnią 18,0 punktu na prawie 50-procentowej skuteczności.

Różnice w kontrakcie potęgują problem. Fox ma zarobić w przyszłym sezonie dokładnie 51 033 600 dolarów, a kwota ta ma rosnąć w kolejnych latach. Harper nadal korzysta z tańszej umowy dla debiutantów (rookie contract), co stawia go w znacznie korzystniejszej pozycji z perspektywy zarządzania budżetem płac.

Fox o przyszłości: Budujemy na porażce

Po bolesnej porażce, De’Aaron Fox, który spędził niemal dekadę w przeciętnych momentach Sacramento Kings i po raz pierwszy zaznał czegoś więcej niż pierwsza runda play-off, publicznie wyraził optymizm. Fox podkreśla, że drużyna musi wyciągnąć wnioski z tej porażki. „Będziemy dalej pracować razem, dalej się rozwijać, oczywiście indywidualnie i jako zespół” – powiedział dziennikarzom po piątym meczu. Dodał też, że „Mistrzowie rodzą się, zanim zdobędą mistrzostwo”.

Niezależnie od deklaracji zawodnika, spekulacje o jego możliwym odejściu z drużyny z San Antonio narastają. Jeśli jednak pozostanie, może pełnić rolę cennego startera lub ewentualnie gracza z ławki. Przyszłość kadry Spurs rysuje się obiecująco dzięki oczekiwanej progresji takich talentów jak Victor Wembanyama, Stephon Castle i, oczywiście, dynamiczny Dylan Harper.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482