Polska Liga Koszykówki wchodzi w decydującą fazę przygotowań do sezonu 2026/27, a karuzela transferowa nabiera tempa z każdym kolejnym dniem lipca.

Kluby takie jak Anwil Włocławek, Dziki Warszawa czy King Szczecin intensywnie przebudowują swoje składy, reagując na potrzeby taktyczne i ambicje walki o najwyższe cele.
Oficjalny start rozgrywek zaplanowano na 2 października w Sopocie, co wyznacza ramy czasowe dla menedżerów na domknięcie kluczowych kontraktów.
Wielkie powroty i nowe twarze w PLK
Jednym z najgłośniejszych ruchów ostatnich dni jest powrót Jana Wójcika do Orlen Zastalu Zielona Góra. 26-letni podkoszowy po dwóch latach przerwy ponownie założy zieloną koszulkę, co ma stanowić istotne wzmocnienie strefy podkoszowej zespołu.
Równolegle do działań w Zielonej Górze, inne kluby również stawiają na sprawdzonych graczy. Sam Hines, znany z występów w Słupsku, w nadchodzącym sezonie będzie reprezentował barwy Anwilu Włocławek, do którego dołącza także Adam Brenk.
Oprócz głośnego powrotu Jana Wójcika, Anwil Włocławek dokonał znaczącego wzmocnienia na pozycji rozgrywającego, kontraktując Manu Lecomte’a. Belgijski zawodnik, znany z występów przeciwko reprezentacji Polski, ma wnieść do zespołu Rottweilerów niezbędne doświadczenie i kreatywność w ofensywie. Jednocześnie włocławski klub pozyskał Mateusza Szlachetkę, który przenosi się do Włocławka z Torunia, co zwiększa głębię polskiej rotacji w zespole prowadzonym przez sztab szkoleniowy Anwilu. Zmiany kadrowe nie ominęły również Słupska, gdzie Energa Czarni postawili na amerykańską siłę podkoszową, podpisując umowę z Demondem Robinsonem. Do składu słupszczan dołączył także Dominic Green, określany przez ekspertów mianem ofensywnego gracza, który ma znacząco podnieść skuteczność zespołu w rzutach z dystansu, co jest kluczowe w nowoczesnym modelu gry.
Przeczytaj także: Gorące lato w PLK: Transfery i przygotowania do sezonu 2026/2027 · PLK w ogniu transferów: Legia mistrzem, liga rusza w październiku
Warszawskie kluby zbroją się na europejskie puchary
Dziki Warszawa, które w poprzednim sezonie pokazały się z bardzo dobrej strony, kontynuują politykę wzmocnień. Do drużyny dołączył Joseph Girard, który ma pełnić rolę strzelca, oraz Ta’Lon Cooper, wracający do polskiej ligi po sukcesach na Cyprze.
Ambicje warszawskich zespołów sięgają poza krajowe parkiety. Zarówno Legia, jak i Dziki Warszawa, przygotowują się do rywalizacji w Lidze Mistrzów FIBA, co wymusza na sztabach szkoleniowych budowanie głębszych i bardziej wszechstronnych rotacji.
Warszawskie kluby nie ograniczają się jedynie do sprowadzania obcokrajowców, stawiając również na stabilizację krajowego składu. Dziki Warszawa oficjalnie potwierdziły przedłużenie kontraktu z Grzegorzem Kamińskim, co stanowi istotny element budowania ciągłości projektu. Do drużyny dołączył także Michał Krasuski, który wraca do swojego rodzinnego miasta, aby wzmocnić rotację na obwodzie. Warto zaznaczyć, że do warszawskiego zespołu trafił również Zane Waterman, doświadczony amerykański koszykarz, który wraca do polskiej ligi, aby wesprzeć zespół w nadchodzących wyzwaniach na arenie międzynarodowej. Takie ruchy kadrowe jasno wskazują, że ambicje obu stołecznych ekip wykraczają daleko poza krajowe podwórko, a udział w Lidze Mistrzów FIBA jest traktowany jako priorytetowy cel na nadchodzący sezon 2026/27.
Przygotowania do rywalizacji w Lidze Mistrzów FIBA wymuszają na sztabach szkoleniowych Legii i Dzików Warszawa nie tylko wzmocnienie jakościowe, ale także ilościowe. Szeroka kadra jest niezbędna, aby sprostać wymaganiom gry na dwóch frontach, co wiąże się z częstymi podróżami i intensywnym kalendarzem spotkań. Oba kluby już teraz analizują koszyki przed losowaniem fazy grupowej, co pozwala im na precyzyjne dopasowanie taktyki pod konkretnych przeciwników. Zarządy warszawskich drużyn podkreślają, że sukces w europejskich pucharach jest kluczowy dla budowania marki klubu oraz przyciągania kolejnych sponsorów, co w dłuższej perspektywie ma zapewnić stabilny rozwój koszykówki w stolicy i pozwolić na nawiązanie równorzędnej walki z czołowymi europejskimi markami.
King Szczecin stawia na jakość na obwodzie
Szczeciński King, będący w ostatnich latach w ścisłej czołówce ligi, postawił na reprezentanta Czech. Ondrej Sehnal, 28-letni rozgrywający, ma przejąć odpowiedzialność za kreowanie gry zespołu w nadchodzących rozgrywkach.
Utrzymanie kluczowych zawodników, takich jak przedłużenie kontraktu z pięciokrotnym mistrzem Polski, Pawłem Kostrzewskim, pokazuje stabilność projektu budowanego w Szczecinie, co jest kluczowe w kontekście walki o medale.
King Szczecin, oprócz pozyskania Ondreja Sehnala, aktywnie pracuje nad uzupełnieniem składu o zawodników, którzy pasują do filozofii gry trenera. Stabilność projektu, o której świadczy przedłużenie kontraktu z Pawłem Kostrzewskim, jest fundamentem, na którym budowana jest drużyna zdolna do walki o najwyższe laury. Szczeciński klub, będący w ostatnich latach stałym bywalcem czołowych miejsc w tabeli, stawia na mieszankę rutyny z młodością, co ma zapewnić odpowiednią dynamikę w trakcie długiego sezonu zasadniczego. Zarząd Kinga podkreśla, że kluczem do sukcesu jest utrzymanie trzonu zespołu, który zna specyfikę ligi i potrafi zachować spokój w decydujących momentach meczów o stawkę, co w połączeniu z nowymi nabytkami ma stworzyć mieszankę wybuchową gotową na wyzwania sezonu 2026/27.
Więcej analiz i zapowiedzi w naszej sieci: typy bukmacherskie · analizy bukmacherskie
Lekcje z przeszłości: trudne momenty w polskim baskecie
Historia polskiej koszykówki zna również trudniejsze momenty, które przypominają o konieczności stabilności finansowej i organizacyjnej. Przykładem wyzwań, z jakimi mierzyły się kluby w przeszłości, była sytuacja w Kutnie, gdzie trener Jarosław Krysiewicz musiał brać na siebie ciężar ratowania klubu w obliczu kryzysu.
Współczesna PLK, dzięki profesjonalizacji i wsparciu sponsorów, znajduje się w innym miejscu, jednak doświadczenia minionych lat pozostają ważną lekcją dla zarządów klubów w kwestii zarządzania budżetami i dotrzymywania zobowiązań wobec zawodników.
Wspomnienia o trudnych chwilach w polskiej koszykówce, takich jak kryzys w Kutnie, stanowią przestrogę dla obecnych zarządów klubów. W 2019 roku sytuacja KKS Pro-Basket Kutno była dramatyczna, a trener Jarosław Krysiewicz musiał osobiście angażować się w poszukiwanie środków finansowych, aby umożliwić drużynie wyjazdy na mecze. Brak stabilności finansowej i niespełnione obietnice dotyczące sponsorów tytularnych doprowadziły klub na skraj przepaści, co pokazało, jak kruche mogą być fundamenty nawet ambitnych projektów sportowych. Trener Krysiewicz, biorąc na siebie rolę ratownika, podkreślał wówczas, że zawodnicy grali ponad stan, mimo braku wypłat, co było świadectwem ich ogromnego charakteru i determinacji w obliczu organizacyjnego chaosu.
Doświadczenia z przeszłości, w tym słowa trenera Krysiewicza o tym, że koszykówka nie wybacza błędów, są dziś cenną lekcją dla całej ligi. Współczesna PLK, dzięki większej profesjonalizacji i wsparciu sponsorów, znajduje się w innym miejscu, jednak zarządy muszą pamiętać o konieczności rzetelnego zarządzania budżetami. Historia kutnowskiego basketu przypomina, że sukcesy sportowe osiągane na parkiecie muszą iść w parze z solidnymi podstawami finansowymi. Dzisiejsze kluby, budując składy na sezon 2026/27, muszą wyciągać wnioski z błędów poprzedników, dbając o to, by obietnice składane zawodnikom miały pokrycie w rzeczywistości, co jest niezbędne dla budowania zaufania i długofalowego rozwoju dyscypliny w Polsce.
Najczęstsze pytania
Kiedy rozpocznie się sezon 2026/27 w PLK?
Sezon 2026/27 zainauguruje mecz w Sopocie, który odbędzie się 2 października 2026 roku.
Które polskie kluby zagrają w Lidze Mistrzów FIBA?
W Lidze Mistrzów FIBA Polskę reprezentować będą dwa warszawskie zespoły: Legia Warszawa oraz Dziki Warszawa.









