Niestety, ostatnie lata dla Philadelphia 76ers to pasmo rozczarowań, a głównym winowajcą zdaje się być lista kontuzji gwiazdy – Joela Embiida. Czyżby klątwa wreszcie miała opaść, a MVP ligi miał w końcu mieć szansę na pełnię zdrowia? Nowe wieści z obozu Sixers dają kibicom powody do ostrożnej euforii.
Joel Embiid bez operacji? Czy to wreszcie koniec pasma nieszczęść?
Od ośmiu lat problemy zdrowotne definiują zmagania Philadelphia 76ers, a na czele tej listy stoi nieobecność centra Joela Embiida. W ciągu ostatnich trzech sezonów byliśmy świadkami niepokojącej statystyki: Embiid zagrał tylko w 96 z 246 możliwych meczów sezonu zasadniczego! To nieustający cykl operacji w najmniej odpowiednich momentach, co regularnie wykluczało go z kluczowych faz sezonu. Jednakże, zarząd 76ers ma nadzieję, że najgorsze ma już za sobą. Właściciel 76ers, Bob Myers, podzielił się niedawno dość przekonującą aktualizacją. Jak to ujął Myers w rozmowie z ESPN: „Dobra wiadomość jest taka: nie ma zaplanowanych żadnych operacji na to lato. Nie wchodzi w okres międzysezonowy z żadną kontuzją. W przeszłości tak bywało. To jest szansa, by się poprawić, nie po to, by grać w 'gonitwę’ za Joelem, ale by faktycznie stać się lepszym i budować na tym, co było w zeszłym roku. I z tym idzie nadzieja, że będzie on na parkiecie znacznie częściej.” Czyżby to był moment zwrotny, na który fani czekali od lat?
Historia urazów MVP: Czarny scenariusz od 2014 roku
Kariera Joela Embiida po tym, jak wybrany został z trzecim numerem w drafcie NBA w 2014 roku, jest niczym podręcznikowy przykład pecha i komplikacji medycznych. Już na starcie było wiadomo, że nie będzie to prosta droga.
Jeszcze przed draftem w 2014 roku Embiid przeszedł operację w związku ze złamaniem zmęczeniowym kości łódkowatej prawej stopy. To od razu wykluczyło go z gry na cały sezon 2014-2015. Ale historia zatoczyła koło: latem po pierwszym „przerwanym” sezonie, to samo kości łódkowate w prawej stopie pękły ponownie. Ta powikłana rekonwalescencja wymagała kolejnej interwencji chirurgicznej, co poskutkowało opuszczeniem niemal całego sezonu 2015-2016. Kiedy w końcu zadebiutował, wydawało się, że „The Process” wreszcie rusza.
Sezon 2016-2017 przyniósł kolejny cios – w swoim trzydziestym meczu Embiid nadwyrężył lewe kolano. Diagnoza: niewielkie pęknięcie łąkotki. Choć wrócił na jeden mecz strzelając 32 punkty, natychmiast pojawiła się opuchlizna i ból, co definitywnie zakończyło jego sezon po 31 rozegranych spotkaniach.
Potem nastąpiły lata z mniejszymi, choć wciąż istotnymi przerwami. W 2018 roku Embiid doznał złamania lewego oczodołu, które wymagało operacji, oraz wstrząśnienia mózgu. To sprawiło, że opuścił końcówkę sezonu zasadniczego i dwa mecze na początku fazy pucharowej. W 2020 roku uraz palca w styczniu poskutkował dziewięcioma spotkaniami pauzy i kolejną operacją. W 2021 roku, w pierwszej rundzie play-off, naderwał prawą łąkotkę, ale podjął decyzję o grze bez operacji, tracąc tylko jeden mecz.
W 2022 roku doszło do urazu więzadła w prawym kciuku podczas pierwszej rundy przeciwko Toronto Raptors. W tej samej serii gwiazdor doznał łagodnego wstrząśnienia mózgu i kolejnego urazu oczodołu, przez co opuścił dwa mecze w kolejnej rundzie. Zeszły sezon 2023-2024 to ponowne problemy z łąkotką w lewym kolanie w styczniu. Choć wrócił na parkiet, by zagrać w play-offach, diagnoza porażenia nerwu Bella po sezonie była kolejnym, zaskakującym elementem układanki. W sumie w sezonie 2023-2024 opuścił 43 mecze sezonu zasadniczego.
Najbardziej bolesny okazał się sezon 2024-2025, kiedy to opuścił początek sezonu z powodu „zarządzania kontuzją lewego kolana”. Potem doszły do tego zawieszenie na początku sezonu, ciągłe problemy z lewym kolanem, złamanie kości nosa i skręcenie lewej stopy, które później zdiagnozowano jako kolejny przypadek konieczności zarządzania lewym kolanem. Po lutowych testach uznano go za niezdolnego do gry, co oznaczało opuszczenie reszty sezonu 2024-2025. To fatalna seria 63 opuszczonych meczów sezonu zasadniczego.
Nowe otwarcie w front office: Czy Mike Gansey i Jameer Nelson to gwarancja sukcesu?
Po zwolnieniu Daryla Moreya po sezonie 2025-2026, Philadelphia 76ers szybko przystąpiła do kadrowych zmian. Na stanowisko nowego prezesa operacji koszykarskich zatrudniono 43-letniego Mike’a Gansey’a, który przez ostatnie 15 lat pełnił różne role w Cleveland Cavaliers. Bezpośrednio po zatrudnieniu Gansey’a, wicemistrz wykonawczy, Jameer Nelson, został awansowany na wiceprezesa operacji koszykarskich – poinformował Shams Charania z ESPN. W kontekście tych znaczących zmian, dotychczasowy menedżer generalny Elton Brand zrezygnował ze swojej roli i przejdzie do innej funkcji w strukturach franczyzy. Czy zmiana warty w gabinetach, wolna od natychmiastowej presji operacyjnej związanej z leczeniem kontuzji, pozwoli Gansey’owi i Nelsonowi na budowę składu wokół zdrowego Embiida, który w końcu będzie mógł trenować i grać na najwyższych obrotach przez cały sezon? Czas pokaże, czy to świeże spojrzenie w końcu przyniesie Sixers upragniony tytuł.









