Rozczarowujący sezon Philadelphia 76ers: Czy Maxey i Edgecombe dają nadzieję na przyszłość?

Sezon 2025-26 dla Philadelphia 76ers definitywnie zapisze się w annałach jako pasmo rozczarowań, okraszone kolejnym odpadnięciem w drugiej rundzie play-offów, co doprowadziło kibiców do frustracji. Czy to oznacza, że dla ekipy z Filadelfii wszystko jest stracone? Absolutnie nie, ponieważ w cieniu niepowodzenia wyłoniły się dwa jasne punkty, mające swoje korzenie w dynamicznym duecie obwodowym.

Fenomen debiutanta: Jak V.J. Edgecombe wstrząsnął ligą?

Największą pozytywną niespodzianką dla Sixers w sezonie 2025/2026 był bezsprzecznie rozwój młodego rozgrywającego, V.J. Edgecombe’a. Wybrany z numerem 3. w zeszłorocznym drafcie, ten 20-latek przebił wszelkie, nawet te najbardziej optymistyczne oczekiwania klubu. Edgecombe natychmiast wskoczył do pierwszej piątki i od pierwszego gwizdka dostarczał drużynie cenną produktywność na obu krańcach parkietu. Czy ktoś pamięta jego debiut? 34 punkty przeciwko Boston Celtics – to nie jest statystyka, którą notują zwykli debiutanci. Gracz ten wykazywał wyczucie gry, którego nikt nie spodziewał się po tak młodym zawodniku.

W trakcie sezonu zasadniczego Edgecombe wystąpił w 75 meczach jako starter, notując średnie na poziomie 16,0 punktu, 5,6 zbiórki, 4,2 asysty i 1,4 przechwytu w 35 minut spędzanych na parkiecie. Oczywiście, zdarzały się potknięcia – jak to bywa u każdego nowicjusza – ale pokazał on olśniewający potencjał zarówno w ofensywie, jak i w obronie. Co ciekawe, jego koledzy z drużyny to dostrzegli. Sam Joel Embiid po zakończeniu sezonu nie szczędził mu pochwał: „VJ jest następny. Philly ma w nim perełkę, to jest gość. Mówię wam, ten facet jest kimś innym. A to był dopiero pierwszy rok, a drugi będzie lepszy, trzeci jeszcze lepszy, ale on ma szansę stać się kimś absolutnie wyjątkowym”. Choć istnieją oczywiste elementy do poprawy, zwłaszcza powtarzalność rzutów z dystansu, po tym co pokazał jako pierwszoroczniak, Sixers mają pełne prawo czuć optymizm co do jego przyszłości w zespole.

Tyrese Maxey: Czy ten strzelec wchodzi na swój szczyt?

Drugim absolutnie kluczowym i pozytywnym aspektem dla Sixers była kontynuacja rozwoju Tyrese’a Maxeya. Gwiazdor obrony poprawiał się w każdej kolejnej kampanii, a sezon 2025/2026 nie stanowił wyjątku. Maxey zanotował statystycznie swój najlepszy dotychczasowy sezon, osiągając rekordy kariery zarówno w punktach (28,3), asystach (6,6), jak i zbiórkach (4,1) na mecz.

Zakończył sezon zasadniczy na piątym miejscu w lidze pod względem średniej punktów na mecz i po raz pierwszy w swojej karierze został wybrany do składu All-Star jako starter. Pojawiają się poważne głosy, że może również po raz pierwszy zasłużyć na miejsce w którymś z zespołów All-NBA. Mając zaledwie 25 lat, Maxey prawdopodobnie wkracza w swój szczyt formy, co sugeruje, że przed nami jeszcze mnóstwo elektryzującej koszykówki w jego wykonaniu.

Obwodowy duet jako fundament odbudowy

Kiedy patrzymy na skład Sixers, to właśnie połączenie Maxeya i Edgecombe’a tworzy trzon, który pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość, mimo frustrującego zakończenia sezonu 2025/2026. Dynamiczne, dwukierunkowe umiejętności tego duetu to coś, na czym można budować. Maxey udowadnia, że jest elitarnym strzelcem i kreatorem gry, podczas gdy Edgecombe wnosi energię i wszechstronność godną weterana, a dopiero co zaczął swoją przygodę w NBA. W lidze, która coraz bardziej stawia na szybkość i wszechstronność obwodową, posiadanie tak utalentowanej dwójki to potężne aktywo, nawet jeśli pod koszem wciąż trzeba będzie wprowadzać znaczące poprawki.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483