Rewolucja w Bostonie wymusiła drastyczne cięcia, a teraz Brad Stevens musi łatać dziury. Utrata tak kluczowych centrów jak Porzingis, Horford i Kornet zostawiła Celtom gigantyczną pustkę pod koszem. Czy legendarny Brian „White Mamba” Scalabrine ma tajny plan, który może przywrócić mistrzowskie aspiracje Zielonych?
Czy Scalabrine podał na tacy plan przejęcia Ivicy Zubaca?
Lato pod znakiem zarządzania Brada Stevensa w Boston Celtics obfitowało w trzęsienia ziemi, zwłaszcza na pozycji numer pięć. Odeszli niemal wszyscy kluczowi „wysocy”: Kristaps Porzingis trafił do Atlanta Hawks, Luke Kornet związał się z San Antonio Spurs, a Al Horford założył barwy Golden State Warriors. Ta masowa migracja pozostawiła drużynę w stanie niepewności, jeśli idzie o dominację w „pomalowanym”.
W obliczu bolesnej porażki z Denver Nuggets 110-114, atmosfera po meczu w NBC Sports Boston była gęsta. Wtedy na scenę wkroczył Brian Scalabrine, znany z bezkompromisowych opinii, który wydawał się być absolutnie przekonany co do jednego potencjalnego ruchu. Scalabrine, jak donoszą, wręcz nalegał na dyskusje transferowe dotyczące sprowadzenia do Celtics centra Los Angeles Clippers, Ivicy Zubaca.
Scalabrine, w swoim charakterystycznym, bezpośrednim stylu, nakreślił, co musiałoby się znaleźć w pakiecie, sugerując, że nie jest to fanaberia, lecz poważna dyskusja tocząca się w kuluarach.
„Ludzie cały czas rozmawiają o transferach i robią przypadkowe rzeczy,” powiedział Scalabrine. „To jest faktycznie realny transfer… Co byś oddał za niego? To jest sedno sprawy, które ma znaczenie. Oczywiście, wiemy, że chodzi o Anfernee Simonsa. Ale jeden z dynamicznych skrzydłowych. I ile picków oddamy, żeby być na poziomie mistrzowskim w tym roku? Jestem komfortowy z dwoma pickami. Zrobiłbym to, ponieważ Jason Tate wraca. Nie potrzebuję dwóch kolejnych młodych graczy. Mam to z głowy.”
Choć „Biała Mamba” subtelnie uchylał się od rzucania konkretnymi nazwiskami graczy z obecnego składu Celtics, sugerując pakiet z Simonsa (mimo że Simons gra w Portland, a nie w Clippers, co mogło być hiperbolą dotyczącą wartości gracza). Jednak fraza ta, połączona z informacjami od innych dziennikarzy, sugeruje, że Boston faktycznie mógł wyłożyć na stół propozycję dla Clippers. Czyżby Stevens pracował nad kolejnym wielkim ruchem na osi czasu odbudowy?
Czy Celtics faktycznie chcą chorwackiego giganta? Eksperci potwierdzają zainteresowanie
Te domysły nie biorą się znikąd. Jak informował Michael Scotto z HoopsHype, zainteresowanie Bostonu osobą Ivicy Zubaca jest autentyczne i znaczące. To nie jest tylko pogłoska z ust komentatora, ale realna tendencja na rynku transferowym.
„Podczas wcześniejszych zapytań transferowych, Clippersi byliby skłonni rozważyć oddanie Zubaca za co najmniej dwa wybory w pierwszej rundzie draftu,” raportował Scotto we wtorek. „Wśród zespołów, które wyraziły zainteresowanie, znajdowały się między innymi Indiana Pacers i Boston Celtics.”
Dlaczego Zubac jest tak pożądany, zwłaszcza przez drużynę, która dopiero co straciła mnóstwo talentu pod obręczą? Zubac to obecnie jeden z najlepszych centrów w NBA, którzy nie opierają swojej gry na rzucie z dystansu – to esencja nowoczesnego „rim protectora”. Jest elitarnym obrońcą w systemie „drop coverage”, doskonale chroni przestrzeń pod koszem,świetnie radzi sobie jako obrońca spoza głównej osi i efektywnie kończy akcje po krótkich podaniach. Mając 28 lat, Chorwat wkracza w swój absolutny szczyt formy. Jeśli Stevens zdołałby wymienić wygasający kontrakt Simona (lub gracza o podobnej wartości) i jednego ze skrzydłowych za gracza, który może być startowym numerem pięć przez najbliższe pięć, sześć, a nawet siedem lat? To byłby ruch, który reanimowałby morale fanów natychmiast.
Wątpliwości w cieniu Neemiasza: czy obecne rozwiązanie to tylko przystanek?
Nie można zaprzeczyć, że Neemias Queta, który wszedł w pozycję startera z konieczności po odejściach kluczowych graczy, spisuje się zaskakująco dobrze. W 34 meczach notuje solidne 10 punktów, 8.2 zbiórki i 1.4 asysty. Pokazał, że potrafi być solidnym fundamentem, a jego rozwój jest widoczny gołym okiem.
Mimo to, jeśli Boston ma ambicje powrotu na szczyt ligi i walki o mistrzostwo, Queta wydaje się być materiałem na solidnego rezerwowego, a nie fundament na lata. Tutaj wchodzi perspektywa Zubaca. To zawodnik sprawdzony na najwyższym poziomie, który pasuje do wizji Stevensa o ciągłości składu – Zubac ma kontrakt ważny aż do 2028 roku. Oczywiście, przekonać resurgent Clippers do oddania tak kluczowego elementu w ich układance to wyzwanie tytaniczne. Ale jeśli Zubac jest dostępny, to jest on absolutnie tym typem gracza, który może unieść Celtics z powrotem w rejony pretendenta do tytułu.









