Sengun pewny siebie: Rakiety zmuszą Lakers do siódmego meczu.

Seria play-off na Zachodzie eksploduje w nieoczekiwany dramat, a Los Angeles Lakers stoją pod ogromną presją po tym, jak Houston Rockets udowodnili, że nie zamierzają się poddać. Kiedy wydawało się, że faworyci kontrolują sytuację, młody skład Rockets odwrócił losy rywalizacji, a ich lider, Alperen Şengün, rzuca rękawicę prosto w oblicze trenera Lakers, JJ Redicka. Czy jesteśmy świadkami historycznego powrotu, czy to tylko chwilowy zryw przed nieuniknioną dominacją Jeziorowców?

„Oczywiście, że gramy Siódmy Mecz!” – Szaleństwo Tureckiego Centrum

Tydzień temu atmosfera wokół Houston Rockets wydawała się być pesymistyczna. Seria 0-3 to dla większości drużyn kryptonim rychłego końca sezonu. Jednak Alperen Şengün, turecki fenomen, nie słyszy o poddawaniu się. Po zwycięstwie 99-93 w piątym meczu, które skróciło deficyt do 3-2, jego pewność siebie buzuje.

Jak poinformowała Malika Andrews z ESPN w środę wieczorem, odpowiedź Şengüna na pytanie, czy doprowadzą do decydującego starcia w Los Angeles, była jednoznaczna.

„Oczywiście, że tak” – odpowiedział Şengün.

Jego słowa idealnie odzwierciedlają przemianę, jaka zaszła w tej młodej drużynie. Według centra, morale w zespole jest na najwyższym poziomie, co jest kluczowe w tak wymagającej walce o przetrwanie.

„Wszyscy czują się niesamowicie” – powiedział Şengün o mentalności swojej drużyny. „Nikt nie jest zmęczony. Dzisiaj wszyscy to pokazali. Teraz idziemy zagrać przed naszą rodziną i przyjaciółmi [w Meczu Szóstym], załatwimy sprawę i wrócimy tu na Mecz Siódmy.”

Dla Rockets, ten powrót ma również wymiar odkupienia. W zeszłym roku, w pierwszej rundzie, Rockets musieli przełknąć gorzką pigułkę porażki z Golden State Warriors, oddając serię po prowadzeniu. Şengün zdaje sobie sprawę z tych błędów.

„Miejmy nadzieję, że nie powtórzymy już tych błędów” – dodał Şengün, nawiązując do zeszłorocznej porażki. „Wrócimy tu [do Los Angeles] i skończymy mocno.”

Czy historyczny comeback to bukmacherski żart, czy realna szansa?

Houston Rockets, walcząc desperacko, stali się dopiero szesnastym zespołem w historii NBA, który zdołał wymusić Mecz Szósty po przegranych trzech pierwszych spotkaniach serii. Co więcej, tylko cztery z tych szesnastu ekip doprowadziły do Meczów Siódmych. To statystyka, która zazwyczaj zniechęca, ale nie tym razem.

Co ciekawe, analitycy i bukmacherzy nie skreślają młodej armii trenera Ime Udoki. Rockets przystąpią do Mecz Szóstego w piątek jako faworyci z handicapem –3.5 punktu, co sugeruje, że rynek wierzy w ich zdolność do wyrównania stanu serii. To odważne postawienie sprawy, biorąc pod uwagę renomę Lakers.

Lakers w kryzysie? Ofensywa na sterydach, ale bez paliwa

Los Angeles Lakers otrzymali potężne wzmocnienie w postaci powrotu Austina Reavesa w środę, ale pomimo to gra ofensywna Jeziorowców była zaskakująco nieefektywna. Drużyna gospodarzy poszła w dół, kończąc mecz z zaledwie 42% skuteczności z gry i fatalnym 26% za trzy punkty. Piętnaście strat przy zaledwie 19 asystach to obraz chaosu na parkiecie.

Kontrast po drugiej stronie jest uderzający. Ofensywa Rockets, która była głównym punktem krytyki przez pierwsze trzy przegrane boje, nagle zagrała niemal perfekcyjnie. Şengün i spółka zanotowali 25 asyst przy tylko 10 stratach. Widać, że porażka w trzecim meczu, w którym Rockets prowadzili, by pod koniec regulaminowego czasu dać przewagę w dogrywce, zadziałała jak twardy reset.

Jabari Smith Jr., skrzydłowy Rockets, uznał to starcie za kluczową lekcję.

„Myślę, że to był moment nauki. I czuję, że dorośliśmy. Dorastamy razem” – powiedział Smith, jak donosi Kris Rhim z ESPN. „I dobrze jest widzieć, jak Reed wraca po błędzie, ja wracam po błędzie… Tydzień temu po prostu się załamaliśmy i przegraliśmy mecz, rozumiecie? Więc myślę, że to krok we właściwym kierunku.”

Reed Sheppard, utalentowany rozgrywający, wtórował tym nastrojom, podkreślając, jak ważna była pamięć o tamtej porażce.

„Zdecydowanie pamiętaliśmy, co stało się w Meczu Trzecim i nie chcieliśmy, żeby to się powtórzyło” – stwierdził Sheppard, który zakończył piąty mecz z 12 punktami i sześcioma asystami.

Mecz Szósty pomiędzy Lakers a Rockets rozpocznie się w piątek o 21:30 czasu wschodniego. Arena w Los Angeles na pewno nie będzie gościnna dla Rockets, ale morale drużyny odwiedzającej wydaje się być odporne na wszelką presję.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483