Najnowsze porażki Los Angeles Lakers wywołały burzę na mediach społecznościowych i w świecie komentatorów sportowych. Kiedy drużyna z gwiazdorską trójką na parkiecie przegrywa z rywalami osłabionymi brakiem kluczowych graczy, trudno nie zadać pytania: co dzieje się za kulisami stajni z Kalifornii? Szczególnie głośno o krytyce zrobiło się po niedawnej, bolesnej porażce z Phoenix Suns, a głos zabrał nawet Shannon Sharpe, znany, bezkompromisowy analityk.
Czy Lakers to już drużyna poza walką o mistrzostwo? Grzmi Shannon Sharpe
Ostatnie dni w obozie Los Angeles Lakers to pasmo rozczarowań. Najpierw domowa porażka 109-110 z Orlando Magic, a następnie wyjazdowa klęska 110-113 z Phoenix Suns. Sytuacja nabiera szczególnego znaczenia, gdyż Słońca grały bez swoich ważnych ogniw – Devina Bookera i Dillona Brooksa. W tym samym czasie Lakers dysponowali pełnym, galaktycznym składem. Ta dysproporcja sprawiła, że krytyka pod adresem Jeziorowców nabrała na sile.
Legendarny zawodnik NFL i analityk, Shannon Sharpe, nie owijał w bawełnę, odnosząc się do stanu drużyny w programie „Night Cap”. Jego słowa, które szybko obiegły sieć, stanowią mocne uderzenie w drużynę, która jeszcze niedawno była postrzegana jako potencjalny kandydat do walki o tytuł:
„Oni są słabą drużyną koszykarską. Wiem, że wszyscy mówią, że LeBron musi odejść… Oni nie są drużyną walczącą o mistrzostwo z LeBronem… Oni nie będą drużyną walczącą o mistrzostwo bez LeBrona.”
Te deklaracje są szczególnie intrygujące, biorąc pod uwagę, że Sharpe przez długi czas wyrażał sympatię zarówno dla LeBrona Jamesa, jak i dla Lakers. Taka ocena sugeruje, że problem leży głębiej niż tylko w kilku słabszych meczach – to diagnoza strukturalna kondycji zespołu.
Nokautujący występ Luki Dončića i statystyczny koszmar Aytona
Analizując sam mecz przeciwko Suns, trudno było nie zauważyć dominacji przeciwnika pomimo absencji kluczowych graczy. Królem parkietu w tym spotkaniu był Luka Dončić, który poprowadził Suns do zwycięstwa z wybitnym wynikiem 41 punktów, ośmiu zbiórek, ośmiu asyst i dwóch przechwytów. Trafiał z niesamowitą skutecznością 12/21 z gry i 6/11 za trzy punkty.
Jego występ przyniósł ze sobą alarmujący dla Lakers statystyczny paradoks. Jak odnotowano, Dončić zaliczył w barwach Suns najwięcej gier z dorobkiem 40 punktów, jako rozgrywający Lakers w ciągu ostatnich 50 sezonów. To gorzka ironia dla Los Angeles, pozwalająca zrozumieć, jak niewiele znaczyły heroiczne zmagania ich własnych gwiazd.
Jeśli chodzi o trójcę liderów Lakers, ich występy plasują się w kategorii „przeciętnych”, co w kontekście oczekiwań jest po prostu niewystarczające. LeBron James zapisał przy nazwisku 15 punktów, sześć zbiórek i pięć asyst, notując jednocześnie fatalne 0/3 za łukiem. Austin Reaves dołożył 14 punktów, ale to nie wystarczyło, by powstrzymać rozpędzonych Suns.
Jednak największym problemem, a może symbolem obecnego kryzysu, był występ Deandre Aytona. Były gwiazdor Arizony, grający przed własną publicznością, zaliczył zaledwie dwa punkty, cztery zbiórki i jeden przechwyt w 23 minuty, trafiając zaledwie raz na trzy próby z gry. Jego statystyki z ostatnich sześciu potyczek, podsumowane przez StatMuse, malują obraz głębokiego spadku formy:
„Plus/minus Deandre Aytona w ostatnich sześciu meczach: -24 -2 -15 -2 -5 -13. Męczące.”
Nerwowe wyliczenia i niepokojące trendy przed starciem z Warriors
Po tej porażce bilans Lakers wynosi 34 zwycięstwa do 24 porażek. Choć formalnie wciąż zajmują szóste miejsce w Konferencji Zachodniej, strata do czwartego Notowania Denver Nuggets wynosi zaledwie 2,5 meczu. Sytuacja w tabeli jest dynamiczna, a każda kolejna porażka przybliża ich do niebezpiecznej strefy barażowej (play-in tournament). W obliczu ostatniej serii trzech przegranych, analitycy ostrzegają przed złym momentem na spadek formy.
Dziennikarz Jovan Buha skomentował sytuację po meczu, wskazując na negatywny impet zespołu:
„Koniec: Suns 113, Lakers 110. LA zalicza trzecią z rzędu porażkę i spada do bilansu 34-24. Mogą teraz być dwa mecze za 5. miejscem, jeśli MIN wygra dzisiaj wieczorem. Lakers zmierzają we złym kierunku w niewłaściwym momencie. Luka miał 41/8/8. LeBron 15/6/5. Następny przystanek: wizyta u GSW w sobotę.”
Nadchodzące spotkanie z Golden State Warriors na Chase Center w San Francisco zapowiada się jako prawdziwy test charakteru. Dla Lakers, drużyny, która ostatni raz sięgnęła po mistrzostwo w 2020 roku, a rok temu odpadła w turnieju play-in, utrzymanie stabilności w obecnej fazie sezonu staje się kluczowe dla ich ambicji playoffowych.









