Siedem lat minęło, a duch Jimmy’ego Butlera wciąż unosi się nad Filadelfią niczym duch niewykorzystanej szansy. Wtedy, w atmosferze skandalu i desperackiego poszukiwania mistrzostwa, Minnesota Timberwolves oddało swojego najbardziej kontrowersyjnego zawodnika do Philadelphia 76ers. Czy ta transakcja, mająca być przepustką do sukcesu, nie okazała się początkiem jednego z najbardziej bolesnych „co by było, gdyby” w historii NBA?
Gorączka przed wymianą: Kiedy Jimmy Butler stał się problemem
Dni poprzedzające start sezonu 2018-2019 ligi NBA były przesiąknięte dramatem, a centrum tego zamieszania był Jimmy Butler i Minnesota Timberwolves. Gwiazda publicznie bojkotowała zespół, krytykując zarówno zarząd, jak i niektórych kolegów z szatni. Plotki mówiły, że niektórzy w klubie twierdzili, że drużyna „po prostu nie może wygrać bez niego”. Pamiętny stał się sparing, w którym Butler, łącząc siły z trzecioligowcami Timberwolves, pokonał resztę składu pierwszego zespołu. Jak relacjonował to między innymi Karl-Anthony Towns: Butler grał z taką zaciekłością, jakby to był finał ligi, a nie wewnętrzny trening.
Taka atmosfera musiała się kiedyś skończyć. Dokładnie siedem lat temu, 12 listopada 2025 roku (według daty z kontekstu, choć wydarzenia miały miejsce w 2018 roku), Philadelphia 76ers zdecydowała się zaryzykować i sprowadzić Butlera. W ramach wymiany do Minnesoty powędrowali Dario Šarić i Robert Covington, a także wybór w drugiej rundzie draftu. Dla Sixers, z młodym Benem Simmonsem i wschodzącym MVP co roku, Joelem Embiidem, cele nagle stały się jasne: mistrzostwo albo nic.
Era Butlera w Filadelfii: Obietnica i heroizm
Przybycie Butlera natychmiast podniosło poprzeczkę. Dołączył on do Simmonsa, Embiida oraz JJ-a Redicka, jednego z najlepszych strzelców w lidze. Oczekiwania były gigantyczne, a Butler natychmiast pokazał, dlaczego jest tak pożądany. Już w swoim trzecim meczu dla drużyny Butler „zepsuł” niesamowity występ Kemby Walkera (który zdobył 60 punktów), trafiając decydujący rzut za trzy punkty w ostatnich sekundach spotkania. Ten moment zapowiadał iskrę, która miała rozpalić Filadelfię. Butler wnosił punkty i heroiczne zagrania w kluczowych momentach, wydawało się, że odnajduje nić porozumienia z Embiidem.
Po transferze deadline’owym pozyskano jeszcze bardziej Tobiasa Harrisa, a wyniki Sixers zaczęły się poprawiać. Kontynuowali sezon z bilansem 35-20 po wymianie Butlera. W pierwszej rundzie play-offów pewnie pokonali rewelację ligi, Brooklyn Nets, w pięciu meczach. Następnie czekał ich zespól Toronto Raptors – starcie, które na zawsze wryło się w pamięć fanów NBA.
Bolesny koniec ery Butlera i słynny rzut Kawhiego
Seria z Raptors była niesamowicie wyrównana, a wszystko sprowadziło się do ostatniego, siódmego meczu. Finałowa akcja to podanie do Kawhiego Leonarda. Zdobył on miejsce do rzutu i oddał go w ostatnich sekundach. To, co wydarzyło się potem, jest już legendą – piłka odbijała się od obręczy kilkakrotnie, zanim wreszcie wpadła do kosza. Leonard zakończył mecz z 41 punktami (15 w czwartej kwarcie), prowadząc Toronto do Konferencji Wschodniej. Jimmy Butler i Sixers odpadli, nie realizując swojego celu.
To był pierwszy w historii buzzer-beater w siódmym meczu play-off. Butler walczył – zdobył 10 ze swoich 16 punktów w czwartej kwarcie, Embiid i Harris notowali double-double – ale to nie wystarczyło.
Kiedy sezon dobiegł końca, zarządzanie sytuacją w Filadelfii stało się katastrofalne. Zamiast utrzymać Butlera, który był zawodnikiem o mentalności mistrza, Sixers zdecydowali się przedłużyć kontrakt Tobiasa Harrisa na pięć lat i 180 milionów dolarów, nie oferując Butlerowi maksymalnej propozycji. Co więcej, Butler miał narastające problemy z trenerem Brettem Brownem, kwestionując jego rolę w ofensywie i system gry. Ostatecznie, po serii tarć, Butlera wymieniono do Miami Heat w ramach wymiany czterech zespołów. W Miami, Butler poprowadził Heat do dwóch Finałów NBA. Tymczasem Filadelfia do dziś nie dotarła do Finałów Konferencji od czasów drużyny prowadzonej przez Allena Iversona z 2001 roku. Wymiana Butlera to transfer, który będzie analizowany i dyskutowany przez lata, a siedem lat po dacie jego przyjścia wciąż budzi skrajne emocje.









