South Bay Lakers reaguje na odejście keymana szybkim transferem centra Williamsa.

W świecie koszykówki G League, gdzie transfery dzieją się z prędkością błyskawicy, kibice Los Angeles Lakers musieli przełknąć gorzką pigułkę. Pewnego dnia ich filialny zespół, South Bay Lakers, stracił kluczowego centra, Kylora Kelly’ego, który niespodziewanie ruszył na podbój parkietów za oceanem. Zanim kurz opadł, Lakers szybko musieli załatać dziurę w podkoszowym formacji, sięgając po gracza o zupełnie innym profilu.

Kosmiczny transfer: Jak South Bay Lakers zmienili swoją „wieżę” w jeden dzień

Piątek przyniósł nagły zwrot akcji dla organizacji Lakers. South Bay Lakers oficjalnie potwierdziło, że center Kylor Kelley opuścił szeregi klubu w wyniku wykupu kontraktu, aby kontynuować karierę za granicą. To było niespodziewane odejście w środku sezonu, zwłaszcza że Kelley wypracował sobie reputację niezawodnego defensora i jednego z czołowych „rim protectorów” w G League w ciągu ostatnich dwóch lat. Jak donosił insider Marc Stein, Kelley zasilił szeregi drużyny na Filipinach, gdzie spotkał się z byłym centrem NBA, Bol Bol’em.

Ta nagła utrata stworzyła ewidentną lukę w strukturze frontcourtu South Bay. W obliczu zbliżającego się wyścigu o fazę play-off, działacze Lakers nie mogli pozwolić sobie na dłuższą zwłokę. Szybka reakcja była koniecznością, a oni zadziałali błyskawicznie, dokonując wymiany, która z pozoru wydaje się być klasyczną zamianą ról.

W odpowiedzi na odejście Kelly’ego, South Bay pozyskało centra Malika Williamsa z College Park Skyhawks. Transakcja opierała się na oddaniu dwóch przyszłych wyborów w pierwszej rundzie draftu G League – z roku 2026 i 2027. Wybór Williamsa sugeruje, że Lakers celują w bardziej wszechstronny profil, który może wnieść więcej niż tylko twardą obronę pod koszem.

Nowe otwarcie: Malik Williams – nie tylko obrońca, ale i strzelec z dystansu?

Malik Williams, lat 27 i mierzący 6 stóp 11 cali wzrostu, wchodził do profesjonalnej koszykówki z dużymi nadziejami – był notowany jako pięciogwiazdkowy prospekt po ukończeniu liceum przez ESPN i 247Sports. Choć jego reputacja nie jest tak ściśle związana z defensywą jak u jego poprzednika, Williams błyskawicznie udowodnił, że potrafi zintegrować się z systemem Lakers, prezentując umiejętności na miarę wysoko notowanego talentu.

Rzucony na głęboką wodę w serii dwóch meczów z Texas Legends w piątek i sobotę, Williams nie marnował czasu na aklimatyzację. W swoim debiucie zdobył 16 punktów w zaledwie 20 minut, trafiając efektywnie 6 z 12 rzutów z gry, ale co zaskakujące jak na centra, zaliczył imponujące cztery trafienia za trzy punkty. Do tego dołożył osiem zbiórek, asystę i blok w dominującym zwycięstwie South Bay 127-105.

Dzień później, choć jego skuteczność z dystansu nieco spadła (4/11 z pola i 0/3 za trzy), Williams zanotował 11 punktów i dziewięć zbiórek w 27 minut, niemal notując double-double. Co najważniejsze, jego obecność przyczyniła się do zwycięstwa 104-99, cementując trzecią wygraną z rzędu dla South Bay i wzmacniając ich pozycję w walce o play-offy (bilans 13-8).

Podczas gdy Kelley był specjalistą od powstrzymywania rywali przy obręczy, Williams oferuje profil bardziej kompletny. Posiada zdolność do gry na obwodzie, zbierania piłek i wszechstronności w defensywie – to cechy, które mogą uczynić go bardziej cennym aktywem dla rozwoju w systemie Lakers.

Statystyczny dowód: Williams już teraz jest maszyną w G League

Williams dołącza do składu South Bay, który jest już przesiąknięty obiecującymi talentami, takimi jak gracze „two-way” Drew Timme, Nick Smith Jr. i Chris Manon, a także wyróżniający się RJ Davis oraz często wysyłani tam Bronny James i Adou Thiero. To środowisko jest idealne dla kogoś, kto chce udowodnić swoją wartość.

Sezon rozpoczął w College Park Skyhawks, G League afiliacji Atlanta Hawks, skąd awansował nawet do dwukierunkowego kontraktu z Hawks, zanim został zwolniony w styczniu. Mimo tego potknięcia, Williams utrzymał wysoką produktywność, plasując się wśród najlepszych centrów w lidze.

Spójrzmy na liczby: w 31 występach w tym sezonie (dla College Park i South Bay), Williams notuje średnio 15,9 punktu, 10 zbiórek, 1,9 asysty, 1,2 przechwytu i 1,3 bloku na mecz. Przy tym wszystkim, jego efektywność rzutowa z gry wynosi 40,1%, a zza łuku trafia niemal 32% prób, oddając ich aż 6,6 na mecz – to statystyka godna rasowego skrzydłowego, nie tradycyjnego „wieżowca”.

Jego wpływ jest widoczny w całych statystykach ligowych: 310 zebranych piłek daje mu siódme miejsce w lidze, 42 bloki to pozycja szesnasta, a 66 celnych rzutów za trzy to trzeci wynik wśród centrów w G League. Po tym, jak nie został wybrany w drafcie NBA w 2022 roku po karierze na Uniwersytecie Louisville, Williams zdobywał doświadczenie za granicą w Polsce oraz w afiliacji Miami Heat, zanim zyskał szansę w NBA z Toronto Raptors.

W siedmiu występach w NBA w sezonie 2023-24 notował średnio 2,7 punktu i 5,4 zbiórki na mecz w 15,2 minuty. Jego najbardziej pamiętny mecz miał miejsce przeciwko Brooklyn Nets, gdzie zanotował siedem punktów i 14 zbiórek (w tym pięć ofensywnych), co tylko podkreśliło jego fizyczną zdolność do rywalizacji i wpływania na grę na poziomie NBA. Zniknięcie Kelly’ego stworzyło nieplanowaną niepewność, ale ruch Lakers jest zdecydowany – Williams oferuje natychmiastową stabilność dla South Bay i potencjalną głębię dla Los Angeles w nadchodzących miesiącach.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483