Po niemal sześciu miesiącach spekulacji i noszenia butów różnych marek, Stephen Curry, ikona Golden State Warriors, definitywnie zakończył swój status „wolnego agenta od sneakersów”. Ta saga medialna przyciągnęła uwagę całego koszykarskiego świata, a każda para, którą zakładał, stawała się tematem gorących dyskusji. Teraz, gdy kurz opadł, Curry ogłosił przełomowy, dziesięcioletni kontrakt z chińskim gigantem – Li-Ning. Czy ta współpraca odmieni oblicze rynku obuwia sportowego?
Dlaczego Steph Curry wybrał chiński gigant: Analiza partnerstwa z Li-Ning
Decyzja Stephena Curry’ego o odejściu od dotychczasowych potęg rynkowych na rzecz Li-Ning była zaskoczeniem, ale jak sam zawodnik podkreśla, była wynikiem dogłębnej analizy i sprawdzenia jakości w praktyce. Po okresie, w którym testował obuwie konkurencji, Curry doszedł do wniosku, że chińska firma oferuje coś unikalnego dla jego rozwijającej się marki osobistej.
W oficjalnym oświadczeniu, opublikowanym również poprzez swoją witrynę Thirty Ink, Curry jasno wyjaśnił motywy tej „partnerskiej umowy życia”. Kluczowym czynnikiem okazała się jakość produktów Li-Ning. Jak sam stwierdził: „Podczas mojej wolnej agencji od sneakersów byłem pod wrażeniem jakości, komfortu i wydajności butów Li-Ning”.
Co ciekawe, Curry przyznał, że testowanie obuwia jego rywali bezpośrednio wpłynęło na wybór nowego partnera. Wskazał na konkretne przykłady: „To właśnie podczas gry w butach Dwyane’a Wade’a i Jimmy’ego Butlera zrozumiałem, że Li-Ning może być odpowiednim partnerem, który dostarczy innowacyjność i design, za który marka Curry Brand ma stać”.
To nawiązanie do Dwyane’a Wade’a jest kluczowe. Wade, który związał się z Li-Ning w 2012 roku, zbudował swoją markę „Way of Wade”, która pomimo upływu lat i emerytury gwiazdy, pozostaje rynkowym hitem. Dodatkowo, Jimmy Butler dołączył do rodziny Li-Ning w 2020 roku, co oznacza, że Curry miał możliwość bezpośredniej współpracy i oceny jakości obuwia od kolegów z drużyny (Butler i Curry są partnerami od ubiegłego roku). Inne znane nazwiska związane z Li-Ning to m.in. C.J. McCollum, D’Angelo Russell i Fred VanVleet, co świadczy o rosnącej sile tej marki na parkietach NBA.
Dekada dominacji: Co kryje dziesięcioletni kontrakt Curry’ego?
Potwierdzona przez Shams Charanię z ESPN informacja o 10-letnim partnerstwie to nie tylko duża suma pieniędzy, ale przede wszystkim strategiczny ruch mający na celu globalną ekspansję Curry Brand. Li-Ning nie zamierza ograniczać się jedynie do obuwia koszykarskiego. Plan zakłada wykorzystanie Curry’ego jako globalnego ambasadora, co wykracza daleko poza parkiet.
W ramach nowej umowy, Li-Ning planuje rozwinąć Curry Brand, wprowadzając nie tylko produkty koszykarskie, ale także linię do golfa, co ma związek z osobistą pasją dwukrotnego MVP. Status Curry’ego jako jednego z najlepszych graczy wszech czasów niesie ze sobą ogromny potencjał, który może przyciągnąć gwiazdy nie tylko z NBA, ale i z innych dyscyplin sportu.
Sam Curry obiecuje, że jego nowe buty będą synonimem doskonałości, zaznaczając: „Obiecuję, że buty z Li-Ning będą miały niesamowity design, jakość i wydajność”.
Umowa jest wyraźnie dwukierunkowa: Curry ma pomóc marce odnieść sukces na rynku amerykańskim, podczas gdy Li-Ning zapewni Curry Brand potężną platformę w Azji, gdzie marka ma już imponującą infrastrukturę – ponad 7600 sklepów na terenie Chin. Curry z dumą podkreślił tę perspektywę: „Prawdziwie wierzę, że partnerstwo z Li-Ning pozwoli Curry Brand rozkwitnąć. Li-Ning to marka totalnie sportowa i jest liderem udziału w rynku koszykarskim w Chinach. Marka ma ponad 7 600 sklepów w Azji. Uważam za wielki przywilej możliwość wykorzystania mojej platformy, aby pomóc Panu Li Ningowi i jego zespołom wprowadzić ich innowacje do USA”.
Choć oficjalna premiera pierwszego dedykowanego buta Curry Brand pod szyldem Li-Ning nie została jeszcze ogłoszona, wiadomo, że czterokrotny mistrz NBA zamierza wprowadzić go jednocześnie na rynek amerykański i chiński. To ambicja, która może wywrócić dotychczasowy układ sił w biznesie sportowym.









