Stephen A. Smith stawia wszystko na Knicks: wierzy w mistrzostwo po pogromie nad 76ers.

Po drugiej rundzie, która zakończyła się dla New York Knicks absolutnym pogromem Philadelphia 76ers, atmosfera wokół Madison Square Garden gęstnieje od słów, które naprawdę mają znaczenie. Najgłośniej wybrzmiewa głos Stephena A. Smitha, który po zmieceniu Sixers z parkietu odważnie ogłosił, że Knicks nie tylko dotrą do Finałów Konferencji, ale zdołają sięgnąć po upragnione mistrzostwo NBA. Czy ten medialny prorok ma rację, patrząc na fenomenalną dyspozycję ekipy z Nowego Jorku?

Stephen A. Smith postawił wszystko na Nowy Jork: Czas na mistrzostwo?

New York Knicks przypuścili szturm na Wschód, pieczętując awans do Finałów Konferencji Wschodniej po tym, jak zmietli Philadelphia 76ers, wygrywając serię 4-0. Ostatni mecz to była deklasacja – 144-114 na Xfinity Mobile Arena. To zwycięstwo przedłużyło serię wygranych Knicks w play-off do siedmiu spotkań, co jest jednym z najbardziej dominujących okresów w historii tej klasy franczyzy. Po takim występie, komentarze ekspertów stały się nie tylko odważne, ale wręcz radykalne.

Bezpośrednio po meczu, Stephen A. Smith, znany z bezkompromisowych opinii, na antenie ESPN „First Take” postawił kropkę nad „i” w kwestii potencjału Knicks:

„Philadelphia 76ers, moje kondolencje. Porozmawiamy o nich później. New York Knicks idą do finałów. Myślę, że mogą wygrać mistrzostwo. Tak, myślę.”

Smith nie poprzestał na jednorazowym stwierdzeniu. Gdy analityk ESPN, Jay Williams, drążył temat, pytając o pewność tej prognozy, Stephen A. Smith utwierdził wszystkich w przekonaniu, nie dając miejsca na wątpliwości.

„Biorę Knicks, by wygrali tytuł” – odpowiedział bez wahania. „Biorę Knicks, by wygrali tytuł. Zdobędziemy pierścień. Zdobędziemy pierścień.”

Te słowa padły po tym, jak Knicks zdominowali rywala w sposób, który każe fanom i analitykom na nowo ocenić ligę. New York ustanowił rekord play-off NBA, notując 25 celnych rzutów za trzy punkty w tym spotkaniu, a kwartę otwarcia zakończył prowadząc 43-24.

Historyczna dominacja i chemia w drużynie

Sukces Knicks to nie przypadek. To efekt synergii, którą budowało kilku kluczowych graczy. W czołówce tej gorącej maszyny znajdują się Jalen Brunson, który gra na poziomie MVP, wspierany przez Milesa McBride’a, Josha Harta i niespodziewanie solidnego Karla-Anthony’ego Townsa. Drużyna awansowała do drugiego z rzędu Finału Konferencji Wschodniej, a co najważniejsze, ich bilans punktowy po pierwszych 10 meczach play-off to oszałamiający plus 194 punkty – co jest rekordem w całej lidze NBA.

Zawodnicy podkreślają, że kluczem jest zmiana mentalna. Miles McBride w rozmowie z lokalnym SNY stwierdził, że drużyna całkowicie odmieniła swoje podejście po wczesnej porażce w pierwszej rundzie z Atlanta Hawks.

„Wydaje mi się, że zmienił się nasz sposób myślenia” – powiedział McBride. „Wiemy, że jesteśmy lepszym zespołem, ale nie możemy po prostu wyjść na parkiet i oczekiwać zwycięstwa.”

Jalen Brunson dodaje, że chemia w zespole dojrzewa z każdym meczem:

„Myślę, że im więcej graliśmy razem jako zespół, tym bardziej rozwijaliśmy się. Stale stajemy się lepsi.”

Warto zauważyć, że te wyczyny dokonują się pomimo braku kluczowego skrzydłowego, OG Anunoby’ego, który pozostaje poza składem z powodu naciągnięcia mięśnia kulszowego. To tylko podnosi wartość tego, co osiąga reszta składu.

Armia fanów Knicks: Przejęcie obcych hal

Mimo że rywalizacja z 76ers była jednostronna – Knicks wygrali serię z przewagą 89 punktów ogółem, co jest jedną z największych różnic punktowych w historii play-offach poza pierwszą rundą – równie głośny co ich gra był doping kibiców. Atmosfera na trybunach w Filadelfii stała się tematem samą w sobie. Podczas Meczów 3 i 4, trybuny Xfinity Mobile Arena zostały opanowane przez fanów Knicks.

Jalen Brunson przyznał, jak elektryzujące jest to doświadczenie dla zawodników:

„To naprawdę fajne uczucie” – powiedział Brunson po niedzielnym zwycięstwie. „To coś, co zawsze będę uważał za jedną z najwspanialszych rzeczy na świecie, kiedy słyszysz fanów Knicks na halach przeciwników.”

Knicks czekają teraz na rozstrzygnięcie rywalizacji między Detroit Pistons a Cleveland Cavaliers, aby poznać swojego następnego rywala w Finałach Konferencji Wschodniej. Detroit prowadzi w serii 2-1 przed czwartym meczem. Niezależnie od tego, kto stanie naprzeciwko nich, Stephen A. Smith ma już pewność co do końcowego rezultatu całej rywalizacji w NBA.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483