Stephen Curry rozważa potencjalny udział w grupie właścicielskiej Carolina Panthers.

Czy koszykarska legenda Stephen Curry zamierza porzucić parkiety NBA na rzecz… zarządu drużyny futbolowej? Choć wydaje się to scenariuszem rodem z filmu, najnowsze doniesienia sugerują, że najsłynniejszy strzelec wszech czasów ma głęboką i być może przyszłościową więź z Carolina Panthers. Ta miłość do drużyny NFL, zakorzeniona w dzieciństwie, może ewoluować w coś znacznie większego niż okazyjne kibicowanie – Curry rozważa wejście do struktury właścicielskiej klubu z Karoliny Północnej.

Dziedzictwo Curry’ego: Od Charlotte Hornets do potencjalnych właścicieli Panthers

Stephen Curry to synonim rewolucji w koszykówce, czterokrotny mistrz NBA i niekwestionowany GOAT rzutów za trzy punkty. Jednak jego serce, jak wielu fanów NBA wie, bije w rytmie zupełnie innej dyscypliny sportu. Curry dorastał w Charlotte, ponieważ jego ojciec, Dell Curry, strzegł barw Charlotte Hornets. Ta długa ekspozycja na sporty zawodowe zaowocowała głęboką lojalnością wobec Carolina Panthers, mimo że drużyna ta od momentu powstania w 1995 roku nie zdołała zdobyć mistrzostwa Super Bowl.

Jak informował Nick Friedell z The Athletic, dyskusje na temat przyszłości rodziny Currych zorganizowały się wokół Panthers. W rozmowie ze swoim bratem, Sethem Currym, oraz ojcem Delem, Steph otworzył temat potencjalnego zaangażowania się w struktury właścicielskie klubu, gdy tylko zakończy karierę w NBA.

Curry stwierdził: „Jeśli to będzie miało sens” (cytat przetłumaczony). Dodał, że choć nie jest to obecnie element jego życiowego planu, „to jest coś, co przy odpowiedniej okazji, z właściwym partnerem”, co ma znaczenie, zwłaszcza patrząc na obecnego właściciela, Dave’a Teppera. Na koniec zaznaczył: „Na tym etapie, chyba krótka historia jest taka, że tak, ale kto wie, co przyniesie przyszłość” (cytat przetłumaczony).

Mało kto zastanawiałby się nad tym poważnie – Curry, w wieku 37 lat, nadal prezentuje poziom All-NBA, notując średnio 28,7 punktu na mecz dla Golden State Warriors. Choć Warriors zmagają się o awans do fazy posezonowej, 17. sezon Curry’ego wydaje się być ostatnim rozdziałem jego niesamowitej kariery. Posiadanie majątku budowanego na ponad pół miliarda dolarów przychodów z kontraktów NBA, czyni go finansowo zdolnym do zakupu znaczącego pakietu udziałów.

Korzeń miłości: Dlaczego Panthers?

Lojalność Currych wobec Panthers to nie chwilowa moda. Jak opisał Friedell, zarówno Steph, jak i Seth, noszą „baner Charlotte z dumą”. Ich rodzina posiada licencje na bilety (PSL) na mecze od lat 90., kiedy Dell Curry grał w Hornets. To głęboko zakorzenione przywiązanie do NFC South jest fascynujące dla świata koszykówki.

Curry wspominał początki tej pasji: „Pamiętam rok ’95, grali w Karolinie Południowej, zanim zbudowano stadion w centrum Charlotte” (cytat przetłumaczony). „Jestem wiernym fanem od tamtej pory” (cytat przetłumaczony).

Mimo że Panthers nie mają w swojej historii wielu sukcesów – poza dwoma występami w Super Bowl (XXXVIII i L) – Curry pozostaje ich zagorzałym zwolennikiem. Niedawno, w kontekście kluczowego meczu Week 18 przeciwko Tampa Bay Buccaneers, w którym zwycięstwo lub remis gwarantowałby Panthers pierwszy awans do play-offów od 2017 roku, Curry wyraził swoje emocje reporterowi Scottowi Fowlerowi.

„Kibicuję im przez cały rok z Zachodniego Wybrzeża” – powiedział Curry (cytat przetłumaczony). „To była jazda na rollercoasterze emocji. Cieszę się, że nadal kontrolują swój los, mając nadzieję, że dadzą radę. Oczywiście będę oglądał, skupiony” (cytat przetłumaczony). Z perspektywy boiska NFL, z młodym rozgrywającym Bryce’em Youngiem i wschodzącą gwiazdą Tetairoa McMillanem, Panthers mają 8-8 bilans i stoją u progu szansy, której Steph nie chce przegapić jako widz.

Nie tylko futbol: Od Exit 30 do legendy regionu

Interesujące jest, że Curry w tym samym czasie, gdy ujawnił swoje ambicje futbolowe, otrzymał nagrodę od swojej macierzystej uczelni, Davidson College, leżącej tuż obok Charlotte. To kolejna symboliczna kotwica łącząca go z regionem.

Davidson College uhonorowało go, zmieniając nazwę zjazdu z autostrady nr 30 na „Stephen Curry Interchange” (Węzeł Stephena Curry’ego). James Jackson dla The Athletic zauważył, że ten moment „jest kolejnym dowodem na to, jak najbardziej utytułowany sportowiec szkoły pozostaje uwielbiany przez miejsce, które pomógł wynieść na salony” (cytat przetłumaczony).

Legendarny bieg Curry’ego w turnieju March Madness w 2008 roku katapultował zarówno jego, jak i małą uczelnię Davidson, na krajowe frontowe strony. Chociaż Curry nigdy nie zagrał dla Hornets, jego wpływ na społeczność Charlotte jest niezaprzeczalny – w 2022 roku jego numer został zastrzeżony jako pierwszy w historii programu.

Wpływ Curry’ego na koszykówkę jest rewolucyjny, zmieniając fundamentalnie podejście do rzutów pod koszem. Niezależnie od tego, na ile poważne są jego plany dotyczące Panthers, perspektywa zobaczenia supergwiazdy NBA w roli współwłaściciela drużyny NFL, szczególnie tak związanej z jego korzeniami, jest ekscytująca. Czy Curry, po odejściu z parkietów, na stałe zapisze się w historii sportu Północnej Karoliny, łącząc koszykówkę i futbol? Czas pokaże.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483