Nadchodzący Draft NBA 2026 to dla Philadelphia 76ers i nowego Prezydenta Operacji Koszykarskich, Mike’a Gansey’a, moment na zrobienie pierwszego, kluczowego wrażenia. Pamiętacie, jak Daryl Morey w 2020 roku wybrał w 21. kolejce Tyrese’a Maxeya? Cóż, to był strzał w dziesiątkę, ale teraz Gansey ma loterię z numerem 22. Czy powtórzy sukces, czy może czeka nas rozczarowanie? Najnowsze symulacje z ESPN sugerują zaskakujący kierunek: Texas Longhorns i Dailyn Swain.
Czy Swain to „Maks” dla Gansey’a, czy powtórka z ryzyka?
Pierwsze wrażenie, jakie budzi potencjalny wybór Dailyna Swaina z numerem 22, zdecydowanie nie napawa optymizmem fanatyków z Filadelfii. Analizy nie są jednoznaczne. Według relacji Woo, występ Swaina na Combine nie był spektakularny, a do tego dochodzą „pytania dotyczące jego rzutu”. Wybór zawodnika z takimi wątpliwościami w środku pierwszej rundy, zwłaszcza po tym, jak Sixers zrezygnowali z Jareda McCaina, specjalisty od trójek, wydaje się kontrowersyjny.
Mimo to, eksperci widzą w nim potencjał. Woo zauważa, że: „Drużyny postrzegają jego zdolność do wchodzenia pod kosz i solidny potencjał defensywny jako wart inwestycji długoterminowej”. Biorąc pod uwagę obecną strukturę płac 76ers, obciążoną kontraktami Joela Embiida i Paula George’a, priorytetem wydaje się budowanie głębi składu i rozwijanie talentów za plecami gwiazd. Znalezienie gracza, który natychmiast wejdzie do rotacji na tym etapie draftu, byłoby sporym sukcesem.
Odkrywanie karty: Kim jest ten skrzydłowy z Teksasu?
Droga Dailyna Swaina do Draftu NBA 2026 była procesem ewolucji, a nie nagłego wybicia. To jego trzeci sezon w NCAA, spędzony tym razem w barwach Teksasu, po wcześniejszym etapie w Xavier. W Xavier zaczynał jako rezerwowy, notując 4.6 punktu w niecałe 20 minut na boisku. W drugim roku eksplodował formą: we wszystkich 34 meczach był w pierwszej piątce, gromadząc 11.0 punktu, 5.5 zbiórki, 2.6 asysty i 1.6 przechwytu, przy solidnej skuteczności 53.2% z gry, choć trójki (25.0%) budziły już pierwsze pytania.
Transfer do Teksasu okazał się strzałem w dziesiątkę dla jego statystyk indywidualnych. W 23 meczach dla Longhorns, Swain spędzał na parkiecie średnio 31.1 minuty i notował 17.7 punktu, 7.3 zbiórki, 3.4 asysty i 1.8 przechwytu. Jego efektywność wzrosła do 57.7% z pola, a procent celności za trzy podskoczył do 31.7%. Ta forma zaowocowała uznaniem w konferencji SEC, gdzie został wybrany Newcomer of the Year oraz znalazł się w Drugim Zespole All-SEC.
Porównania do topowych graczy i dylemat rzutu
Kiedy patrzymy na profil Dailyna Swaina, NBA.com opisuje go jako „dwukierunkowego skrzydłowego, zdolnego do nękania obrony i przyspieszania gry w kontrataku”. To brzmi obiecująco, zwłaszcza dla systemu opartego na dynamice. Proponowane porównania rangą są imponujące: Deni Avdija, Gordon Hayward, a nawet Jaime Jaquez Jr. to gracze, którzy wnieśli wszechstronność i umiejętność kreowania gry.
Jednak kluczowym i powtarzającym się zmartwieniem jest kwestia rzutu spod kosza. W zasadzie to jest główny argument przeciwko jego wyborowi przez Sixers. Czyżby historia miała zatoczyć koło? Warto przypomnieć, że Tyrese Maxey wchodził do ligi jako rzucający zaledwie 29.2% za trzy w NCAA, by stać się jednym z czołowych strzelców w NBA. Swain, pomimo poprawy (31.7% w ostatnim sezonie), nadal ma margines do rozwoju w tym elemencie. Jego zdolność do dynamicznego ataku i wszechstronna gra obronna to jego atuty, które mają przekonać działaczy, że potencjał rzutowy może zostać odblokowany w profesjonalnych warunkach. Ostateczna decyzja w sprawie przyszłości 76ers zostanie podjęta 23 czerwca.









