Sześćetki testują niespodziankę z Vanderbilt, Duke Miles zagra dla nich w Summer League.

Filadelfia 76ers nie próżnuje po drafcie, a niewydraftowani zawodnicy dostają swoje szanse na udowodnienie wartości. Czy Duke Miles, gwiazda Vanderbilt, to właśnie ten brakujący element układanki, który pomoże Siksom zaskoczyć w nadchodzącym sezonie? To typowa gra dla organizacji w okresie przebudowy: szukanie perełek tam, gdzie inni już przestali patrzeć.

Duke Miles: Wybrańcy z ulicy czy przyszłość Delaware Blue Coats?

Filadelfia 76ers, po intensywnym drafcie NBA 2026, gdzie skupili się na jednym wyborze, natychmiast przeszli do angażowania graczy na zasadach wolnych agentów. Najnowszym nabytkiem, który dołączy do obozu treningowego, jest Duke Miles, wyróżniający się zawodnik z uniwersytetu Vanderbilt. Umowa, jaką z nim podpisano, to kontrakt typu Exhibit 10 – klasyczna opcja dla graczy, którzy nie zostali wybrani w drafcie, ale mają potencjał na pozostanie w systemie. To sygnał, że Sixers widzą w nim coś więcej niż tylko materiał na chwilowe uzupełnienie składu na Letnią Ligę NBA. Mało kto o tym mówi, ale zawodnik ten ma solidne szanse, by wywalczyć miejsce w Delaware Blue Coats, drużynie satelickiej Sixers, w sezonie 2026-2027.

Kariera Milesa: Tułaczka po NCAA i nagły błysk w Vanderbilt

Historia koszykarska Duke’a Milesa jest fascynująca, bo świadczy o jego determinacji i zdolności adaptacji. Jego droga przez college ball była daleka od prostej linii. Zaczynał w 2020 roku na Troy, następnie przeniósł się do High Point, by w 2024 roku wylądować w Oklahomie. Dopiero ostatni sezon spędził w barwach Vanderbilt, a to właśnie tam jego statystyki eksplodowały, co przykuło uwagę skautów.

Analizując jego występy w Oklahomie, widać było solidną bazę: 51,4% skuteczności z gry i imponujące 43,0% za trzy, co dało średnie 9,4 punktu na mecz. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w barwach Commodores w sezonie 2025-2026. Miles zaczął 26 z 28 spotkań, notując niezwykle użyteczne liczby: 16,1 punktu, 3,0 zbiórki, 4,5 asysty i, co najważniejsze dla organizacji stawiających na intensywność, 2,6 przechwytu na mecz. Choć skuteczność z dystansu nieznacznie spadła (34,8%), jego wszechstronność w defensywie i kreowaniu gry jest imponująca.

Warto zauważyć, że Miles wchodził do draftu 2026 z konkretnym etykietą. Jak podkreślano w analizach, na przykład na NBA.com, był on wybijany za swoje „elitarne instynkty defensywne”. Choć nie usłyszał swojego nazwiska podczas ceremonii, jego defensywna waleczność i udowodniona umiejętność trafiania rzutów mogą okazać się kluczowe dla trenera Nicka Nurse’a, który ceni sobie żelazną obronę.

Sixers na rynku transferowym: Kto oprócz Milesa celuje w głębię składu?

W 2026 roku Philadelphia 76ers podeszła do draftu bardzo oszczędnie, mając tylko jeden wybór – LaBarona Philona Jr. z Alabamy, osiemnastego gracza w klasyfikacji, z numerem 22. Choć próbowano wrócić do drugiej rundy, ostatecznie Philon pozostał jedynym świeżym nabytkiem z draftu. Po zakończeniu tego wydarzenia, zarząd postanowił więc budować głębię składu poprzez wspomniane już kontrakty niewydraftowanych.

Dodanie Milesa na umowę Exhibit 10 to jedno. Równie interesujące jest zaangażowanie Javontae’a Campbella z Bowling Green oraz Isaaca Johnsona z Hawajów, którzy również podpisali umowy na Letnią Ligę. Widać wyraźnie, że Sixers nie wierzą, że jeden wybór w drafcie wystarczy, by rywalizować w wymagającej Konferencji Wschodniej. Miles, ze swoimi zaawansowanymi umiejętnościami obronnymi, jest idealnym kandydatem na zawodnika, który może narobić zamieszania na obozie treningowym, zmuszając bardziej uznanych graczy do podniesienia poprzeczki. Ostatecznie, ten typ zawodnika często staje się „silnikiem” w niższych ligach, a tam szlifuje swoje umiejętności, czekając na moment, by wskoczyć do głównego składu NBA.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 483