Sześciu z siedmiu: Sixers zmagają się z urazami po zwycięstwie nad Jazz.

Fani Philadelphia 76ers znowu mają powody do zmartwień, a ten tydzień zapowiadał się dla nich wyjątkowo ciężko pod kątem zdrowotnym. Ostatnia potyczka z Utah Jazz przyniosła podwójne osłabienie składu, co w kontekście walki o solidną pozycję w play-offach jest wiadomością co najmniej niepokojącą. Czy drużyna Nicka Nurse’a zdoła przetrwać tę serię kontuzji, czy czeka nas kolejny kryzys formy?

Dwa ciosy w Salt Lake City: Edgecombe wrócił, Barlow nie miał tyle szczęścia

Ostatnia sobota, mecz przeciwko Utah Jazz, zamieniła się dla „Szóstek” w prawdziwy test charakteru, co jest już niemal tradycją, gdy brakuje kluczowych graczy. Najpierw z parkietu zszedł debiutant VJ Edgecombe, wzbudzając natychmiastową panikę. Na szczęście dla 76ers, i dla jego statystyk, młody zawodnik wrócił do gry, notując solidne 39 minut, 22 punkty na skuteczności 9/19 z gry, a do tego dorzucił imponujące double-double z 13 zbiórkami, czterema asystami i wymuszonym przechwytem. To pokazuje, jak ważny stał się dla rotacji.

Jednak tuż po tym, jak fani odetchnęli z ulgą, nadeszła gorsza informacja. Drugi starter, Dominick Barlow, nie był już tak szczęśliwy. Po zaledwie czterech minutach spędzonych na parkiecie (1 punkt, 2 zbiórki, 1 strata), musiał opuścić boisko z urazem kostki i nie wrócił. W ligowej rzeczywistości, gdzie każda strata w tabeli jest bolesna, strata gracza w trakcie meczu to dramat.

Po spotkaniu głos zabrał trener Nick Nurse, który musiał zmierzyć się z lawiną pytań mediów. Kiedy zapytano go o stan Barlowa, odpowiedź była lakoniczna, ale niosła ze sobą ciężar niepewności.

„Skręcona kostka. Zdjęcia rentgenowskie były negatywne, tak” – powiedział Nick Nurse dziennikarzom.

Gdy padło pytanie o szczegóły i stopień urazu, trener nie chciał spekulować, co w świecie NBA zazwyczaj oznacza, że sytuacja jest niestabilna i wymaga dogłębnej diagnostyki:

„Nie wiem, jaki to jest stopień. Nie wiem. To wszystko, co mamy na razie” – dodał Nurse.

Zwycięstwo w osłabieniu: czy to wystarczy na Wschód?

Mimo tych niepokojących zdarzeń, Sixers zdołali wywieźć zwycięstwo z Salt Lake City, pokonując Jazz (którzy notabene również notują trudny sezon) wynikiem 126 do 116. To był kolejny mecz, w którym drużyna prowadzona przez Nurse’a pokazała waleczność, zdobywając cenne punkty dzięki świetnej grze VJ Edgecombe’a oraz 25 punktom weterana Quentina Grimesa. To pokazuje, że pomimo fali kontuzji, w drużynie jest potencjał do wygrywania, nawet jeśli grając z rezerwowym składem.

To zwycięstwo ma kolosalne znaczenie dla aspiracji Sixers. Z bilansem 39-32 drużyna wspięła się na siódme miejsce Konferencji Wschodniej, zrównując się punktami z Atlanta Hawks. W ciągu ostatnich dziesięciu spotkań Sixers wygrali sześć, co jest solidnym wynikiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę problemów kadrowych. W tej chwili Philadelphia znajduje się w strefie gwarantującej udział w turnieju Play-In, ale walka o bezpośrednie wejście do play-offów jest tak zacięta, że każdy punkt jest na wagę złota.

Nadchodzący maraton: co czeka Nurse’a i jego osamotnionych zawodników?

Najbliższy test czeka Philadelphia 76ers już w poniedziałek, 23 marca, kiedy zmierzą się z Oklahoma City Thunder. Status Dominicka Barlowa na ten mecz pozostaje całkowicie niejasny, co stawia cały plan taktyczny Nicka Nurse’a pod znakiem zapytania.

Co gorsza, lista absencji 76ers jest długa i bolesna. Oprócz niedawnych poszkodowanych, drużyna od dłuższego czasu radzi sobie bez swojej absolutnej gwiazdy Joela Embiida. Do tego dochodzą braki takich graczy jak Paul George, Tyrese Maxey czy Kelly Oubre, a także rosnąca nieobecność debiutanta Johniego Broome’a. Dla każdego trenera NBA byłby to powód do załamania rąk, ale Nick Nurse musi wycisnąć maksimum z dostępnych zasobów. To właśnie w takich momentach weryfikuje się jakość pracy szkoleniowca i głębia rezerwowych. Czy 76ers mają siłę, by utrzymać się w ścisłej czołówce Wschodu w tym chaosie kontuzji? Tylko czas i kolejne mecze pokażą, czy ta drużyna to tytani, czy tylko chwilowy przebłysk formy.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482