Po bolesnej porażce w drugim meczu fazy play-off, atmosfera w szatni Toronto Raptors musiała być gęsta jak smoła. Trener Darko Rajaković postanowił nie owijać w bawełnę i publicznie podważył decyzje sędziów, zwłaszcza w kontekście frustrującej gry kluczowego gracza. Czy to tylko próba zrzucenia winy, czy faktyczne palące ostrzeżenie przed Game 3?
Gorąca głowa Rajakovicia: Czy sędziowie naprawdę ignorowali faulowanie gwiazdy?
Drugi mecz serii pomiędzy Toronto Raptors a Cleveland Cavaliers zakończył się zwycięstwem Kawalerzystów 115-105, co dało im prowadzenie 2-0 przed przenosinami rywalizacji do Kanady. Jednak to nie tylko wynik budzi kontrowersje, ale przede wszystkim sposób, w jaki grał Brandon Ingram. Ten All-Star sezonu zasadniczego, będący liderem punktowym Raptors (21,5 punktu na mecz), w Game 2 zanotował żałosne 7 punktów trafiając zaledwie 3 z 15 rzutów. Znacznie bardziej niepokoi fakt, że Ingram, mimo bycia celem niezwykle fizycznej gry ze strony Cavaliers, z linii rzutów wolnych oddał zaledwie trzy próby, z których wykorzystał tylko jedną.
To właśnie ta dysproporcja między agresywną obroną Cavs a brakiem gwizdków dla Ingrama stała się głównym punktem zapalnym dla szkoleniowca Rajakovicia. Trener nie gryzł się w język, rzucając oskarżenia w stronę arbitrów.
Cytując słowa Rajakovicia, po meczu padło mocne stwierdzenie:
„Cały ich zespół gra bardzo, bardzo fizycznie z Brandonem. Więc dla mnie jest to bardzo interesujące, że w tym meczu nie miał ani jednego rzutu wolnego. Widok zera prób i zera trafień, to jest interesujące”
Ta wypowiedź, która natychmiast obiegła media społecznościowe, sygnalizuje głębokie zaniepokojenie sztabu Raptors. W kontekście play-off, gdzie fizyczność wchodzi na niespotykany poziom, brak wsparcia gwizdków dla kluczowego strzelca może złamać jego pewność siebie, i to widać było na parkiecie.
Wymagania palące jak słońce: Ingram musi wrócić do formy, niezależnie od sędziów
Niezależnie od tego, czy sędziowie popełniali błędy, czy też fizyczność obrońców Cavaliers była perfekcyjnie wykreowana, prawda jest brutalna: Raptors nie wygrają tej serii, jeśli ich gwiazda nie zacznie punktować. Brandon Ingram po prostu zniknął w Game 2. Nawet jeśli faulowano go rzadziej niż by zasługiwał, jego skuteczność rzutowa z gry była fatalna.
Raptors mają inne atuty. Młodzi skrzydłowi, tacy jak RJ Barrett i Scottie Barnes, rozgrywają solidne mecze, co pokazuje ich potencjał. Występy Immanuela Quickleya, który, miejmy nadzieję, szybko wróci po kontuzji, są absolutnie kluczowe dla wyrównania tempa narzuconego przez utalentowaną dwójkę Cleveland – Donovana Mitchella i Jamesa Hardena. Jednak w tej chwili ciężar zdobywania punktów spoczywa na Ingramie. Jeśli zagra na poziomie gracza rezerwowego, seria dla Toronto może skończyć się znacznie szybciej, niż zakładano.
Czy Rajaković zaryzykuje rewolucją w składzie na Game 3?
Kiedy drużyna przegrywa, naturalnym odruchem trenera jest szukanie nowych rozwiązań taktycznych i personalnych. Czy Darko Rajaković, sfrustrowany postawą weteranów, zdecyduje się na radykalne ruchy w wyjściowej piątce na mecz numer trzy?
Jedną z opcji, która natychmiast pojawiła się w dyskusjach ekspertów i kibiców, jest pożegnanie się z Jakobem Poeltlem w pierwszej piątce. W Game 2 centrowi Cavs zdominowali podkoszowych Raptors, a sam Poeltl zagrał dramatycznie mało – zaledwie dziewięć minut, notując tylko 2 punkty i 4 zbiórki. Z drugiej strony, młody rezerwowy, Colin Murray-Boyles, dostał 26 minut na parkiecie, notując fenomenalne 17 punktów i 7 zbiórek. Czy to nie jest sygnał, że należy postawić na młodzieńczą energię i natychmiast wsadzić Murraya-Boylesa do wyjściowego składu zamiast Poeltla, który ewidentnie nie radzi sobie z intensywnością tej serii?
Równie pilną kwestią jest pozycja rozgrywającego. Jamal Shead próbuje wypełnić lukę po kontuzjowanym Quickleyu, ale jego 3 punkty przy słabej celności rzutowej z gry (1/5) nie wystarczą. Powrót Quickleya to scenariusz idealny, który natychmiast podniesie poziom zespołu i pozwoli na lepsze sparowanie się z dynamicznym duetem Cavaliers. Jeśli jednak Quickley nadal będzie niedostępny, Rajaković musi znaleźć sposób, aby Shead (lub inny zmiennik) zaczął kreować więcej punktów, ponieważ obecnie backcourt Raptors jest zbyt statyczny w obliczu ofensywnego naporu Cleveland. Stawka w Game 3 jest ogromna; porażka oznacza de facto pożegnanie się z marzeniami o awansie.









