Czy Golden State Warriors naprawdę polują na Treya Murphy’ego III jak na Świętego Graala, a być może nawet na króla? W obliczu słabego startu New Orleans Pelicans, plotki o potencjalnym transferze stają się coraz głośniejsze, sugerując, że „Duby” mogą wreszcie zdobyć idealnego skrzydłowego 3&D. Czy Jonathan Kuminga jest gotów stać się kartą przetargową, by sprowadzić ten element układanki do Kalifornii?
Gorączka wymian: Dlaczego Warriors potrzebują Treya Murphy’ego bardziej niż powietrza
Zainteresowanie Golden State Warriors perspektywą pozyskania skrzydłowego New Orleans Pelicans, Treya Murphy’ego III, to już nie jest tajemnica, lecz otwarty sekret w ligenie NBA. Podczas ostatniego okienka transferowego Warriors faktycznie kontaktowali się z Pelicansami w sprawie potencjalnej wymiany, o czym informował, a jakże, znakomity insider Marc Stein. Choć wówczas Pelicans stanowczo odrzucili te zapytania, sytuacja na Luizjanie jest obecnie daleka od stabilnej, co może diametralnie zmienić podejście zarządu.
Zważywszy na fatalny bilans 3-16 Pelicans i fakt, że nie są oni drużyną nastawioną na tankowanie na całego, pojawia się zasadnicze pytanie: czy Murphy, kluczowy element ich układanki, stanie się dostępny przed zbliżającym się deadlinem 5 lutego? Według Bretta Siegela z ClutchPoints, Pelicans oraz Indiana Pacers wykazali zainteresowanie Jonathanem Kumingą, co otwiera Warriors drogę do zdobycia Murphy’ego. „Wraz z Pacersami, kolejną drużyną, z którą Warriors z pewnością będą rozmawiać w sprawie Kumingi, są New Orleans Pelicans” – donosił Siegel 28 listopada. „Zarówno Herb Jones, jak i Trey Murphy III to gracze, którymi Warriors są niezwykle zainteresowani, i są to wszechstronni skrzydłowi, których 'Dubs’ pragną w transakcji obejmującej Kumingę.”
Stein już w sierpniu akcentował, że członkowie organizacji Warriors darzą Murphy’ego ogromnym szacunkiem, uznając go za idealne dopasowanie do ich systemu gry. Jak pisał wówczas: „Źródła mówią, że Warriors mają silne upodobanie do Murphy’ego i kontaktowali się z Nowym Orleanem jeszcze tego lata. Jednak źródła dodają, że Pelicans, mówiąc jasno, odbijali telefony w sprawie 25-latka, bardzo ceniąc go.” Od tego czasu wiele się zmieniło. Pelicans, którzy nie posiadają swojego wyboru w pierwszej rundzie draftu 2026, mogą dojść do wniosku, że bardziej opłacalne będzie oddanie graczy pokroju Murphy’ego czy Jonesa w zamian za aktywa draftowe i młodych graczy, którzy mogliby rozwinąć się u boku obiecujących Derika Queena i Jeremiaha Fearsa.
Idealne dopasowanie stylowe: Dlaczego Murphy to „złoty środek” dla Curry’ego
Zastanówmy się przez chwilę nad profilem gracza. Trey Murphy III, notujący średnio 3 celne rzuty za trzy punkty na mecz w ciągu ostatnich trzech sezonów, jest absolutnie idealnym uzupełnieniem ofensywy Warriors. Przede wszystkim, Murphy kwitnie grając bez piłki, co jest umiejętnością, która zdaje się przynosić cuda graczom karmionym grawitacją Stephena Curry’ego. Jego praca bez piłki, ciągłe szukanie otwartych pozycji i zdolność do szybkiego wypuszczenia rzutu po alley-oopie, to czysty złota dla ofensywy Golden State.
Ponadto, mając 6 stóp i 9 cali wzrostu (około 206 cm), Murphy to wszechstronny obrońca, zdolny do krycia czterech pozycji. To jest absolutnie kluczowe dla obrony Warriors, która rutynowo operuje na niższych ustawieniach (small ball) z Draymondem Greenem na pozycji centra. Taki profil gracza zamyka dyskusję o jego „fit”.
Tim Kawakami z The San Francisco Standard doskonale ujął esencję tej potencjalnej transakcji, argumentując, dlaczego Warriors wymieniliby Kumingę za Murphy’ego „w sekundę”, gdyby tylko taką szansę dostać. „Idealna pensja (25 milionów dolarów w tym sezonie i jeszcze trzy kolejne lata w kontrakcie), wiek (25 lat) i zestaw umiejętności (akrobatyczny skrzydłowy 3&D) dla wymiany Kumingi. To jest, z perspektywy Warriors” – relacjonował Kawakami 13 listopada. „Konkluzja: Nie wiem, co robi Joe Dumars w Nowym Orleanie, więc może pozbyłby się Murphy’ego, by dostać Kumingę. Warriors zrobiliby to w sekundę i prawdopodobnie dodaliby coś do oferty. Wątpię, by Dumars się na to zgodził.”
Obecnie Murphy notuje imponujące 19,7 punktu, 6,2 zbiórki, 3,2 asysty i 1,7 przechwytu w swoim piątym sezonie, trafiając 2,9 trójki na solidnym procencie 37%. W zeszłym roku osiągnął rekordową średnią 21,2 punktu, często będąc numerem jeden w opcjach ofensywnych Pelicans. Zanim więc deadline uderzy, warto uważnie obserwować Luizjanę. Być może zmiana zarządzania priorytetami to jedyny bodziec potrzebny, by zobaczyć Treya Murphy’ego III w barwach Warriors.









