Warriors jedynie podziwiają Davisa, ale akcja transferowa wydaje się odległa.

Czy Golden State Warriors naprawdę chcą Anthony’ego Davisa, czy to tylko marzenia ściennej malowanej? Choć Wojownicy od dawna darzą sympatią gwiazdora Mavericks, intencje te wydają się bardziej fantazją niż realną strategią transferową. Brak jasnej ścieżki pozyskania AD oraz zaporowe warunki kontraktowe sprawiają, że ten potencjalny ruch pozostaje jedynie teorią w kuluarach ligi.

Futbolowa miłość Warriors do Davisa: Dlaczego to nie zadziała?

Długotrwałe zainteresowanie Golden State Warriors wokół osoby Anthony’ego Davisa to temat, który regularnie pojawia się w doniesieniach insiderów NBA. Jak donosi Marc Stein, chociaż Warriors „żywią od dawna sympatię” do Davisa i faktycznie prowadzili wewnętrzne dyskusje na temat jego pozyskania, to obecnie nie są aktywnie zaangażowani w starania o ten transfer. Dlaczego ta teoria spiskowa zamiera w praktyce? Powód jest prozaiczny, choć bolesny dla fanów GSW: brak realistycznej drogi do transakcji.

Stein precyzuje, że Warriors nie mają realnej ścieżki do zdobycia Davisa, chyba że byliby gotowi odprawić Jimmy’ego Butlera (co jest już samo w sobie problematyczne) lub kluczowego fundamentu organizacji, Dreymonda Greena. Do tego dochodzą zawiłości finansowe i zdrowotne. Kontrakt Davisa, z opcją zawodnika na $62,7 miliona w sezonie 2027-28, oraz jego problemy z kontuzjami, odkąd trafił do Dallas, wymusiły na Złotych Wojownikach pewną pauzę w rozważaniach. Od czasu transferu do Mavericks w lutym ubiegłego roku, Davis zagrał w zaledwie 25 z 65 meczów drużyny. To nie wygląda na inwestycję, która miałaby podnieść dynastię z kolan.

Dallas ma inne priorytety: Spojrzenie na półkę rezerw Warriors

Gdyby Warriors chcieli wyobrazić sobie ten transfer, musieliby zmierzyć się z brutalną oceną ze strony Dallas Mavericks. Jak donosił Chris Haynes z NBA on Amazon Prime, chociaż Golden State rozważało ten ruch, Dallas nie było zbytnio zachwycone tym, co Wojownicy mają obecnie do zaoferowania na stole.

Haynes stwierdził wprost: „Powiedziano mi, że rozważają wysunięcie argumentów za pozyskaniem Anthony’ego Davisa. I przy tym – powiedziano mi, że Dallas nie było zachwycone tym, co Golden State ma w swoich księgach”. Ta dosadna ocena ujawnia sedno problemu Warriors: ich aspiracje do dokonania posunięcia zmieniającego układ sił zderzają się z limitami dostępnych aktywów, skomplikowanymi kontraktami i kurczącym się oknem czasowym wokół szczytu kariery Stephena Curry’ego.

Koszty, wiek i struktura: Bariery trudne do przeskoczenia

Przeszkoda finansowa jest kolosalna. Davis zarobi 58,5 miliona dolarów w nadchodzącym sezonie i ma opcję zawodnika na blisko 63 miliony na sezon 2026-27. W sierpniu będzie również uprawniony do maksymalnego przedłużenia kontraktu na cztery lata i 275 milionów dolarów. Dopasowanie takiej pensji jest trudne. Dopasowanie struktury motywacyjnej Dallas jest jeszcze trudniejsze.

Jedynym zawodnikiem Warriors, którego kontrakt pozwala na bezpośrednią wymianę za pensję Davisa, jest Jimmy Butler. Problem: Butler jest starszy, sam boryka się z problemami zdrowotnymi i, co kluczowe, nie pasuje do wizji Mavericks, którzy budują wokół 19-letniego debiutanta, Coopera Flagga, i innych młodszych, długoterminowych elementów.

Młodsi zawodnicy, tacy jak Jonathan Kuminga i Brandin Podziemski, są lepiej dopasowani wiekowo, ale ich łączne zarobki są zdecydowanie za małe, aby zrównoważyć kontrakt Davisa. Co więcej, żaden z nich nie jest postrzegany jako element budulcowy, który mógłby stanowić główny punkt pakietu w zamian za taką supergwiazdę.

Brett Siegel z ClutchPoints doniósł, że Warriors nie są skłonni wysyłać do Dallas ani Greena, ani Kumingi. „Jeśli Warriors rzeczywiście chcą dążyć do pozyskania Anthony’ego Davisa, próbowaliby to zrobić, budując pakiet wokół Jimmy’ego Butlera, jednocześnie zachowując Jonathana Kumingę na inne dodatki,” napisał Siegel na X. Wyjaśnia on też kluczową kwestię: „Golden State nie pozbędzie się Dreymonda Greena, chyba że Steph [Curry], [Steve] Kerr i [Joe] Lacob dadzą na to zielone światło”.

Choć Warriors dysponują nawet czterema wymiennymi wyborami w pierwszej rundzie draftu, to samo w sobie nie wydaje się wystarczające, by przekonać Dallas do rezygnacji z Davisa. Mavericks prawdopodobnie zażądają elementu budulcowego, który można by zaoferować Flaggowi, jeśli w ogóle rozważaliby oddanie swojego Asa – a czegoś takiego GSW nie ma w zanadrzu bez rozbicia własnego rdzenia. Haynes podsumował to krótko: „Jeśli Warriors naprawdę chcieliby powalczyć o Anthony’ego Davisa, prawdopodobnie musieliby pozyskać więcej aktywów lub zaangażować inny zespół”. Ta rzeczywistość spycha temat Davisa z aktywnego polowania z powrotem do strefy teoretycznych dyskusji, co jest bolesnym przypomnieniem, jak bardzo ambicje Warriors są ograniczane przez twarde realia NBA.

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 256

Leave A Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *