Warriors spekulują o wymianie: Joel Embiid możliwym lekarstwem dla Stephena Curry’ego

Golden State Warriors, pomimo obecności Stephena Curry’ego, wydają się dążyć do radykalnego wzmocnienia składu, by maksymalizować swoje szanse na mistrzostwo w erze „win-now”. W kontekście nadchodzącego draftu i szumu transferowego, na horyzoncie pojawiło się nazwisko, które mogłoby kompletnie odmienić oblicze ligi – Joel Embiid. Czy Philadelphia 76ers faktycznie rozważą oddanie swojego MVP, a Warriors zaryzykują wszystko dla dominacji pod obręczą?

Dlaczego Embiid jest celem numer jeden dla Wojowników?

Golden State Warriors, z numerem 11 na drafcie w 2026 roku, dysponują aktywem, które może być kuszące dla innych drużyn, poszukujących talentu osadzonego w przyszłości. Jednak dla organizacji, która ma Stephena Curry’ego, przyszłość jest równie ważna co teraźniejszość. Wojownicy potrzebują zastrzyku energii i przede wszystkim – wewnętrznej siły. Według doniesień Marcusa D. Smitha z USA Today, Joel Embiid jest zawodnikiem, na którego powinni celować. Jak zauważa Smith: „Warriors potrzebują obecności pod koszem, zwłaszcza jeśli nie zatrzymają Kristapsa Porzingisa. Joel Embiid wydaje się nazwiskiem, które chcą zobaczyć w Zatoce [Bay Area]”.

Po latach przeciętnej gry w erze Embiida, Sixers mogą być skłonni do „resetu”. Mimo imponujących statystyk regularnych sezonów, Philadelphia za kadencji MVP nie potrafiła przejść drugiej rundy play-offów. A to jest problem – zawodnik kalibru Embiida, byłego MVP, sprawia, że każdy zespół jest konkurencyjny, gdy jest na parkiecie. Zastanówmy się nad czystą synergia: Embiid to absolutny dominator w polu trzech sekund, który idealnie uzupełniałby grawitację i przestrzeń kreowaną przez Curry’ego. Czyżby Warriors chcieli przestać być tak uzależnieni od swojego rozgrywającego?

Konkretny plan Jeffa Teague’a na sensacyjny transfer

Wątpliwości co do potencjalnych ruchów rozwiewa Jeff Teague, były gracz NBA, który na swoim podcaście „Club 520” przedstawił wizję równie odważną, co ryzykowną. Uważa on, że transfer Embiida jest w zasięgu Warriors. „Myślę, że mogą zdobyć Embiida. Widzę, że mogą go mieć… To tylko moje luźne przemyślenia. Będą handlować Draymondem [Greenem] i kimś jeszcze, by iść po Embiida. Tak myślę. Musisz zrobić bum” – spekulował Teague.

Dodaje on również, że realia rynku stawiają Embiida na pierwszym miejscu listy osiągalnych supergwiazd: „Nie możesz dostać Giannisa [Antetokounmpo], nie możesz dostać Kawhiego [Leonarda]. Muszą zdobyć kogoś, kto jest efektywny dla Stepha. Najbardziej dostępną opcją jest Embiid”. Choć Embiid ma kontrakt aż do sezonu 2028-29 i Warriors nie dysponują luzem w salary cap, mają argumenty przetargowe: pensje Curry’ego, Butlera i Greena to ogromny pakiet. Draymond Green, jako cenny element, mógłby posłużyć do „osłodzenia” oferty, ale kluczowe byłoby dołożenie wspomnianego numeru 11 z draftu i dodatkowych futurowych wyborów, aby Philadelphia mogła zacząć budowę wokół rewelacyjnego Tyrese’a Maxeya.

Ryzyko kontuzji: Czy to cena za bycie mistrzem?

Każdy wielki transfer wiąże się z ryzykiem, a w przypadku Joela Embiida to ryzyko jest wyjątkowo namacalne. Powody, dla których Warriors szukają gwiazdy, często wiążą się z niestabilnością kadrową. Embiid, mimo bycia postrachem ligi, ma historię problemów zdrowotnych. Od lat nie przekroczył granicy 68 meczów w sezonie zasadniczym; w ostatnich trzech kampaniach nie zagrał nawet w 40 spotkaniach.

Co gorsza, jego urazy nie są skoncentrowane wokół jednej części ciała. Walczył z problemami kolan, kostek, stóp, a także mięśni i brzucha. To klasyczny scenariusz „wysokiego ryzyka, wysokiej nagrody”. Jeśli jednak zarząd Warriors jest skłonny przeoczyć historię kontuzji i skupić się na potencjale – takim, jaki pokazał, odwracając pierwszy mecz serii przeciwko Boston Celtics na korzyść Sixers – to taki transfer staje się realną opcją na przedłużenie ery dominacji u boku Curry’ego. Czy gotowi są postawić wszystko na jedną kartę, by uniknąć powtórki z epizodu z kontuzjowanym Jimmym Butlerem, który wykluczył się z gry na pierwszą połowę kolejnego sezonu?

0 / 5. Ocen: 0

Maniak koszykarski od co najmniej dekady, oglądam wszystko, co się da, żeby być na bieżąco. Od kilku lat w redakcji odpowiedzialny za newsy ze świata koszykówki.

Podobne newsy

1 of 482