Golden State Warriors desperacko szukają impulsu, by wrócić do czołówki Zachodu, a lada moment okno transferowe może zamknąć się na dobre. Czy zdesperowane próby „Wojowników” doprowadzą ich do wykupienia mistrzowskiego cementu na Wschodzie? Hipotetyczny ruch, który wstrząsnąłby ligą, dotyczy sprowadzenia gwiazdy Boston Celtics, gracza, który w tym sezonie przeżywa absolutny renesans formy.
Dlaczego Derrick White to Koń Trojański dla Curry’ego?
Golden State Warriors są w niewygodnej sytuacji. Mają już za sobą erę dominacji, a linia czasu Stephena Curry’ego nie będzie czekać na odbudowę składu metodą prób i błędów. Według analityków, takich jak Dan Favale z Bleacher Report, Warriors muszą działać szybko, a na celowniku mają gracza z mistrzowskiego Boston Celtics – Деррика White’a. Favale umieścił go w ścisłej czołówce celów transferowych GSW przed terminem 5 lutego.
Dlaczego akurat White? Odpowiedź kryje się w jego wszechstronności, co jest kluczowe w dzisiejszej, rotacyjnej nowoczesnej koszykówce. Favale argumentuje, że: „Derrick White uzbroiłby Warriors w światowej klasy obrońcę perymetrycznego, który mógłby również przejąć część obowiązków rozgrywającego i co najważniejsze, nie kurczyłby przestrzeni na parkiecie”. W kontekście Warriors, gdzie przestrzeń jest świętością dla operacji off-ball Curry’ego, to niezwykle cenna cecha.
Co więcej, nawet jeśli obawy budzi długość jego obecnego kontraktu, który obowiązuje do 34. roku życia, White jest określany jako materiał na „wrzucenie wszystkiego do garnka” dla każdej franczyzy operującej na osi czasowej Stephena Curry’ego. Oznacza to, że jego wartość wykracza poza bieżący sezon – jest to inwestycja mająca na celu maksymalizację szans na mistrzostwo w najbliższych latach.
White w pigułce: Obrońca klasy światowej i niespodziewany lider ofensywy
Obecny sezon 2025-26 to dla Derricka White’a autentyczny career year. Choć jego nazwisko nie jest tak błyszczące jak supergwiazd, jego efektywność jest nie do przecenienia. Jest dwukrotnym wybieranym do drugiej piątki obrońców All-NBA i dwukrotnie plasował się w pierwszej dziesiątce głosowania na Obrońcę Roku. To tytan obrony.
Ale to nie tylko defensywa. Kontuzja Achillesa Jayson Tatuam’a sprawiła, że na White’a spadł większy ciężar ofensywny, z którym radzi sobie zaskakująco dobrze. Średnio notuje 18,3 punktu na mecz, co jest jego osobistym rekordem kariery. Do tego dorzuca solidne 5,2 asysty, 4,3 zbiórki, 1,5 bloku i 1,4 przechwytu. Weteran jest fundamentem, który utrzymuje Boston Celtics w czołowej trójce Wschodu (bilans 21-12), pomimo absencji swojej największej gwiazdy, co świadczy o jego nieocenionym wpływie na grę.
W tym sezonie White zarabia blisko 118 milionów dolarów, a jego kontrakt obowiązuje do 2028-29, co oznacza, że nie jest tanim zawodnikiem, ale jego wartość rynkowa właśnie wystrzeliła.
Czy Celtics sprzedadzą swojego najlepszego żołnierza? Koszt może być astronomiczny
Pojawia się kluczowe pytanie: dlaczego Boston miałby oddawać kogoś, kto gra sezon życia i jest kluczowy dla ich aktualnych aspiracji, zwłaszcza że trener Joe Mazzulla nigdy nie traktował tego sezonu jako „gap year”? Odpowiedź jest prosta: prawdopodobnie nie chcą. Właściciele Celtics mają ambicje, a aura mistrzostwa nie pozwala na wyprzedaż aktywów.
Jednak w NBA rynki dyktują warunki, a Warriors są w unikalnej pozycji do złożenia agresywnej oferty. Mają w zanadrzu potencjalnie cztery niewybrane wybory w pierwszej rundzie draftu (plus kilka zamian praw do wyborów). To potężny kapitał, który w obecnym klimacie ligi, gdzie nowe zasady dotyczące drugiego progu podatkowego ograniczają możliwości wymiany, może być wart więcej niż kiedykolwiek.
Może i nie dostaną pakietu na miarę transferu Mikala Bridgesa z Nets (pięć pierwszych wyborów, w tym cztery bez zastrzeżeń) – nikt chyba nie doczeka się tak absurdalnych kwot w obecnym cap space – ale realny pakiet dla Celtics mógłby wyglądać na prawdziwe szaleństwo.
Analitycy sugerują, że minimalna sensowna rozmowa mogłaby zacząć się od pary wyborów w pierwszej rundzie, dołączenia do tego zamiany praw oraz dodania młodego, perspektywicznego gracza obwodowego, takiego jak Brandin Podziemski czy Moses Moody, aby bilansować pensje i dostarczyć Bostonowi świeżej krwi. Taki pakiet, choć bolesny dla Curry’ego w krótkiej perspektywie utraty talentu, mógłby dać Warriors narzędzie potrzebne do natychmiastowej walki o tytuł, co jest priorytetem numer jeden.









