W letnich spekulacjach NBA nie brakuje gorących plotek, ale jedna z nich rozgrzewa fanów do czerwoności: czy LeBron James rzeczywiście dołączy do Golden State Warriors, by stworzyć ofensywny tercet z duetem Curry-Davis? Choć wydaje się to scenariusz rodem z fan fiction, rosnąca liczba przesłanek sprawia, że ta wizja staje się coraz bardziej realna. Przygotujcie się na analizę, która może zmienić układ sił w lidze.
Czy „Król” i „Chef” odpalą pociski razem pod jednym dachem?
Wokół Golden State Warriors i przyszłości LeBrona Jamesa w wolnej agenturze narasta prawdziwa burza medialna. Ta offseason wydaje się idealną okazją dla „Króla”, by połączyć siły z innym nieśmiertelnym koszykówki, Stephenem Currym. James wielokrotnie publicznie wyrażał chęć gry u boku Curry’ego, a obecna sytuacja w kalifornijskiej ekipie sprzyja realizowaniu takich marzeń. Wzmocnieniem dla Warriors jest przedłużenie kontraktu trenera Steve’a Kerra, a na przedłużenie liczy także sam Curry. To buduje stabilny fundament pod potencjalne wielkie transfery.
Jak donosi Tim Kawakami z The San Francisco Standard, Warriors mogliby zaoferować Jamesowi, który będzie wolnym agentem, środki z tzw. „nontaxpayer midlevel exception” na poziomie 15,1 miliona dolarów, pod warunkiem wygospodarowania miejsca w tabeli wynagrodzeń. To kwota, która dla zawodnika pokroju Jamesa nie jest decydująca, ale dla Warriors kluczowa, by móc włączyć go do składu bez naruszania reguł salary cap.
Szalony tercet: Curry, James i… Anthony Davis w Wojennych Słowach?
Pomysł ten nabiera zupełnie nowego wymiaru, gdy do równania wchodzi Anthony Davis (AD). Na łamach podcastu The Ringer, Bill Simmons rzucił prawdziwą bombę, proponując wymianę między Golden State Warriors a Washington Wizards, która sprowadziłaby Davisa do Złotej Krainy.
Oto propozycja wymiany Simmonsa:
Warriors otrzymują: Anthony Davis.
Wizards otrzymują: Jimmy Butler i niezastrzeżony wybór w pierwszej rundzie draftu 2027 roku.
Przyjście Anthony’ego Davisa automatycznie podgrzałoby zainteresowanie LeBrona Jamesa. Dlaczego? Obaj panowie łączy głęboka więź, a co istotniejsze, są reprezentowani przez tego samego agenta, Richa Paula z Klutch Sports. Ta synergia agenturalna jest potężnym motorem napędowym w NBA. Do tego dochodzi Draymond Green, również związany z Klutch Sports i bliski przyjaciel zarówno Jamesa, jak i Davisa. Dodajmy fakt, że Curry, James i AD grali razem w reprezentacji USA na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, co również cementuje ich relacje.
Bill Simmons ujął to dosadnie, cytowany przez BlueManHoop:
„Washington dostaje Jimmy’ego Butlera i niezastrzeżony wybór Warriors z 2027 roku. Golden State dostaje Anthony’ego Davisa, a następnie Warriors podpisują LeBrona Jamesa. I oficjalnie mamy ponownie Niezniszczalnych (The Expendables). Mamy Anthony’ego Davisa, mamy LeBrona, mamy Draymonda, mamy Stephena Curry’ego.”
Warto odnotować, że według insajdera NBA Chrisa Haynesa, Davis, mimo że nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu dla Wizards, może nie być w pełni przekonany do wizji budowania składu w Waszyngtonie. Wizards posiadają obecnie Trae Younga, pierwszego wyboru tegorocznego draftu oraz młode talenty takie jak Tre Johnson, Alex Sarr i Kyshawn George. Wprowadzenie Butlera dałoby im natychmiastowego lidera i mentora dla tej młodej grupy.
Curry spotka się z Jamesem – czy to już czas na rozmowy o przyszłości?
Niezależnie od tego, czy transfer Anthony’ego Davisa dojdzie do skutku, Steph Curry wydaje się być w pełni zaangażowany w możliwość sprowadzenia LeBrona Jamesa do Warriors w tym okienku wolnych agentów.
Jak donosi Brett Siegel z ClutchPoints, Warriors wciąż są zainteresowani Jamesem i planują podjąć kroki, aby go pozyskać. Co więcej, Curry ma spotkać się z czterokrotnym MVP w ciągu najbliższych tygodni, tuż przed otwarciem wolnej agencji.
Siegel cytował źródła bliskie lidze:
„Źródła ligowe mówią nam w ClutchPoints, że Warriors są bardzo otwarci na dążenie do pozyskania LeBrona Jamesa i zamierzają to zrobić w tym sezonie wolnej agentury”.
„To samo źródło poinformowało nas, że Steph planuje spotkać się i porozmawiać z LeBronem na temat potencjalnego dołączenia do Warriors w ciągu najbliższych kilku tygodni przed otwarciem wolnej agentury”.
Mimo że Curry (mający 38 lat) i James (mający 41 lat) są już na ostatniej prostej swojej kariery, obaj wciąż utrzymują się w ścisłej światowej czołówce. Potencjalne połączenie tych dwóch gigantów w Oakland, zwłaszcza z domniemanym dodatkiem Davisa, to scenariusz, który może zdefiniować przyszłość ligi na nowo.









