Niespokojne wieści wstrząsnęły światem NBA, gdy Jaden Ivey, zawodnik Chicago Bulls, został zwolniony z drużyny z powodu „zachowania szkodliwego dla zespołu”. Lecz prawdziwa burza rozpętała się, gdy sam koszykarz ujawnił, że jego własna rodzina odcięła się od niego po jego kontrowersyjnych wypowiedziach – to lawina, która zdaje się nabierać tempa.
Bunt w domu i na parkiecie: Jaden Ivey traci wszystko
Dzień po tym, jak Chicago Bulls podjęli drastyczną decyzję o rozstaniu się z Jadenem Iveyem, na jaw wyszły dramatyczne szczegóły dotyczące jego życia osobistego. Były gwiazdor Boilermakerów (Purdue) dokonał emocjonalnego wyznania podczas transmisji na żywo na Instagramie, ujawniając, że jego najbliżsi, w tym żona Caitlyn, matka trójki jego dzieci, przestali mu odpowiadać na wiadomości tekstowe. To, co usłyszeli fani, brzmiało jak wołanie o pomoc i desperacka obrona własnych racji.
Ivey twierdził, że oskarżenia o szaleństwo i utratę kontaktu z rzeczywistością pochodzą od osób, które wychowały go i rzekomo kochają:
„Ci, którzy są członkami mojej rodziny, zdradzają mnie z powodu tego, co powiedziałem. Prawdę. Zdradzają mnie. Mówią, że tracę rozum… Mówią, że jestem szalony, że nie znam prawdy. To moi własni członkowie rodziny, którzy mnie kochają – moja krew. Ci, którzy mnie wychowali, mówią, że nie znam prawdy. Mówią: »Stary, jest psychopatą«. Jest tym, jest tamtym. To mój własny dom. Wszystko dlatego, że mówiłem o ewangelii. Wszystko dlatego, że powiedziałem prawdę.”
Nie jest jasne, czy matka koszykarza, Niele Ivey, trenerka koszykówki kobiet na Notre Dame, również zerwała z nim kontakt po tym, jak jego wypowiedzi, które interpretowano jako anty-LGBTQ, doprowadziły do zwolnienia przez Bulls. W kontekście sportowym, relacja z najbliższymi jest często fundamentem stabilności gracza, a jej zerwanie w środku kryzysu zawodowego z pewnością nie sprzyja regeneracji formy.
Czy kontrowersje są warte kariery? Zaczęło się od „grzesznego” Curry’ego
Kulminacja problemów Iveya zaczęła się od serii kontrowersyjnych wypowiedzi na wspomnianym już IG Live, które wykraczały daleko poza kwestie osobiste. Zawodnik, będąc nieograniczonym wolnym agentem, postanowił zaatakować ikony NBA, w tym Stephena Curry’ego z Golden State Warriors, kwestionując jego zaangażowanie w chrześcijaństwo.
Ivey zdawał się kwestionować autentyczność wiary Curry’ego, sugerując, że sukces i popularność nie idą w parze z prawdziwym oddaniem:
„Właśnie dlatego macie Stephana Curry’ego, który nawet się nie poddał, a wy myślicie, że jest chrześcijaninem. Wierzycie, że jest chrześcijaninem, bo napisał Filipian 4:13. Myślicie, że jest chrześcijaninem. On przeklina tak samo jak świat.”
To kuriozalne oskarżenie wywołało falę oburzenia nie tylko wśród fanów, ale i w środowisku NBA. Ivey posunął się nawet do ostrzejszych uwag pod adresem Michaela Jordana oraz LeBrona Jamesa. Były zawodnik NBA, Evan Turner, otwarcie zaapelował, by fani „módlili się” za rozgrywającego, sugerując, że zawodnik potrzebuje wsparcia, a nie krytyki.
Eksperci radzą: Najpierw terapia, potem gra
Komentatorzy, tacy jak Stephen A. Smith z ESPN, sugerowali, że społeczność NBA byłaby skłonna wybaczyć Iveyowi, o ile ten otrzeźwieje i zdecyduje się na profesjonalną pomoc. W świecie profesjonalnego sportu, gdzie publiczny wizerunek jest walutą, takie publiczne ataki są postrzegane jako samopodpalenie.
Smith, podsumowując sytuację, jasno nakreślił priorytety widoczne dla każdej osoby z zewnątrz, która obserwuje ten spektakl:
„Pierwszym krokiem jest zajęcie się własnymi sprawami. Drugim krokiem jest ochrona samego siebie i unikanie robienia rzeczy, które staną ci na drodze, tylko dlatego, że chciałeś się wyrazić przez 42 minuty na IG live. Gdzie cię to zaprowadzi? Czy to jest warte twojej kariery?”
Ivey, pomimo ostrzeżeń i krytyki, konsekwentnie bronił swoich działań, utrzymując, że jego wypowiedzi nie były szkodliwe dla Bulls ani dla ligi, lecz były jedynie wyrazem „prawdy”. W wieku 24 lat, po takim publicznym incydencie, jego pozycja na rynku wolnych agentów wydaje się być drastycznie osłabiona – ciekawe, który zespół zdecyduje się zaryzykować, by postawić na gracza, którego własna rodzina odcięła od siebie.









